Tusk pokrzyżuje plany PiS? Wystarczy TEN ruch i Nowogrodzka wpadnie w szał. „Błaszczak wyjdzie i…”
screen/ PiS YT
Obóz władzy z satysfakcją obserwuje, jak przebiega rozpad PiS. Donald Tusk i koalicjanci mają pomysł, by jeszcze skomplikować pokłóconym stronom życie.
Rozpad PiS
Przez ostatnie dni byliśmy świadkami serialu pod tytułem „Rozpad PiS”. Nie brakowało zwrotów akcji, choćby wtedy, gdy kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości uznało, że formalnie nie wyrzuci rozłamowców z partii. Dzień później Mateusz Morawiecki i jego stronnicy założyli nowy klub parlamentarny Rozwój Plus, ale też oficjalnie z partii nie odeszli. To oznacza, że czekają nas kolejne odcinki tego serialu.
Mateusz Morawiecki nazwał to „serialem drugiej jakości”, ale na pewno inaczej patrzą na to w obozie władzy. Rozpad PiS jest koalicji rządzącej na rękę, o ile sytuacja zostanie dobrze rozegrana – a dobre rozegranie oznacza mniej więcej tyle, żeby po obu stronach sporu zbyt szybko nie wygasły złe emocje. Tym bardziej, że szykuje się miesięczna sejmowa przerwa wakacyjna.
Wojenka o wicemarszałka
Ale obóz władzy ma okazję, by po tej przerwie spór podsycić. Chodzi o wybór wicemarszałka Sejmu. PiS, po latach forsowania na to stanowisko niewybieralnej Elżbiety Witek, obudził się z obawą, że wakat będzie chciało obsadzić Rozwój Plus. Tym bardziej, że klub Morawieckiego stał się trzecią siłą w Sejmie. Nowogrodzka wystawiła więc kandydaturę Marcina Ociepy. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty postanowił jednak, że głosowanie odbędzie się dopiero po wakacyjnej przerwie. I to daje koalicji rządzącej szansę na rozgrywanie przeciwnika.
Najgorszym scenariuszem dla obozu władzy byłby wybór Ociepy po akceptacji tej kandydatury przez Morawieckiego i spółkę. W interesie koalicji jest zachęcać Rozwój Plus do wskazania swojego kandydata na marszałka. Wtedy karty są po stronie większości rządzącej. Nie zdziwiłoby, gdyby koalicja poparła w głosowaniu kandydata Morawieckiego.
– Jeśli zostanie wybrany Ociepa, to PiS się z tego będzie cieszyć, a jeśli wybrany zostanie nasz kandydat, Mariusz Błaszczak wyjdzie i będzie mówił, że Tusk nam wybrał wicemarszałka — mówi w rozmowiem z Onetem jeden z polityków Rozwoju Plus.
– PiS miało trzy lata na zgłoszenie innego kandydata niż Elżbieta Witek. Zrobili to dopiero, kiedy wszystko zaczęło im się walić. Jest wolne miejsce w Prezydium Sejmu, ale ono jest dla prawicy. Chętnie poparłbym kogoś od Morawieckiego – przyznaje z kolei rozmówca z Nowej Lewicy.
Serial „Rozpad PiS: Wojna o wicemarszałka” obejrzymy zapewne we wrześniu. Decyzję, czy włączyć się do PiS-owskiej wojenki, podejmie w międzyczasie Donald Tusk.
– Kierownik na razie cieszy się chwilą. Niech to płonie. Zobaczymy, co będzie za miesiąc – mówi Onetowi jeden z polityków KO.
– Wiecie, każda telenowela budzi często negatywne emocje, że to jest kicz. Mnie się ten serial całkiem podoba. Patrzę z uśmiechem na to, co się dzieje – przyznał z kolei sam Donald Tusk podczas niedawnej konferencji prasowej.
Źródło: Onet