Prezes patrzy i nie wierzy, a KTO to pojawił się na imprezie Morawieckiego?! „Dziś już była przyjaciółka”
screen / Rozwój Plus YT
Rozwój Plus ma już za sobą inauguracyjną imprezę! Na „grillu u Morawieckiego” nie zabrakło znanych twarzy. Obecność jednej z tych osób na imprezie „rozłamowców” to cios dla Jarosława Kaczyńskiego.
Rozwój Plus zrobił grilla
„Grill u Morawieckiego” był zapowiadany jeszcze w czasach, gdy wydawało się, że PiS utrzyma się jako całość. Ale partia się rozpadła, powstał klub parlamentarny Rozwój Plus i piątkowe wydarzenie okazało się jednocześnie inaugurującą imprezką nowego klubu. Mateusz Morawiecki i jego ekipa tak bardzo ekipa, by zakończyło się ono sukcesem, że nawet załatwili dyspensę i wierzący uczestnicy mogli z czystym sumieniem pałaszować mięsne potrawy.
Wśród uczestników wydarzenia pojawiła się niespodziewanie Janina Goss, wieloletnia przyjaciółka Jarosława Kaczyńskiego. Była zaufaną osobą prezesa, a ten liczył się z jej zdaniem. To ona pożyczyła Kaczyńskiemu 200 tys. zł na opiekę nad chorą matką. Ich znajomość sięga kilku dekad wstecz. Goss tworzyła z Kaczyńskimi struktury Porozumienia Centrum. Przy Nowogrodzkiej jasne było że Janinie Goss lepiej nie podpadać. Przykład? Według nieoficjalnych doniesień, to ona odegrała kluczową rolę w sensacyjnym odwołaniu Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Goss miała poskarżyć się Kaczyńskiemu, że Kurski ignoruje jej prośby o przywrócenie odwołanego wcześniej szefa łódzkiego oddziału TVP3 na stanowisko.
– Na grillu u Mateusza Morawieckiego jest i Janina Goss (jedna z najbliższych przyjaciółek Jarosława Kaczyńskiego – dziś już była przyjaciółka – zauważył niespodziewanego gościa dziennikarz Jacek Gądek.
Na grillu u Mateusza Morawieckiego jest i Janina Goss (jedna z najbliższych przyjaciółk Jarosława Kaczyńskiego – dziś już była przyjaciółka): pic.twitter.com/5thjMXv3s2
— Jacek Gądek (@JacekGadek) July 31, 2026
Zaskakujący gość u Morawieckiego
Najwyraźniej to już koniec przyjaźni, a wizyta na imprezie Morawieckiego nie jest przypadkowa. Pod koniec czerwca Goss wykreślono z listy członków PiS. Te rewelacje potwierdziła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, szefowa łódzkich struktur partii. Jak przekazała, to element porządków, jakie robi w łódzkim PiS.
– Odejście pani Janiny Goss to tylko formalność. Z artykułu 6. statutu PiS wynika wprost, że członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości ustaje, jeżeli ktoś nie płaci przez sześć miesięcy składek, a pani Goss zalegała ze składkami przez kilkanaście miesięcy – przekazała Wojciechowska van Heukelom. Jak podkreśliła, skoro Goss jest z wykształcenia prawnikiem, to na pewno zna zapisy statutów PiS.
– Zostałam więc zmuszona sytuacją do poinformowania tej pani o ustaniu jej członkostwa w PiS. Takie pismo w ostatnich dniach zostało do niej wystosowane – wskazała Wojciechowska van Heukelom. Podkreśliła też, że odbiera działanie Janiny Goss jako zamierzone. Jak zauważyła, opłaty członkowskie nie są wielkimi kwotami.
– Brak opłacania składek jest dobrym pretekstem do pozbycia się osób, z którymi jest nie po drodze. Pewnie były do tego podstawy, ale i tak sądzę, że to był pretekst – ocenia w rozmowie z „Faktem” jeden z polityków PiS. – Krążyły o niej legendy. Myślę, że wiele osób w PiS się z tego ucieszy – dodaje rozmówca portalu.
– To, że była odsunięta, było wiadome od kilkunastu miesięcy. Wielu osobom w partii było z nią nie po drodze – przyznają w partii.
Źródło: WP