To się nie mieści w głowie! Bezczelne zachowanie Łukasza Żaka na rozprawie, TAK odezwał się do sędziego
Screen: YouTube/ Fakt
Arogancja i bezczelność Łukasza Żaka na sali sądowej nie zna granic. Człowiek oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku, po którym uciekł z miejsca zdarzenia, kolejny raz dał „popis” w trakcie rozprawy.
Zero skruchy
Odbyła się kolejna rozprawa Łukasza Żaka, który swoją bezmyślną brawurową jazdą na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie doprowadził do śmierci innego z uczestników ruchu drogowego, po czym zbiegł z miejsca wypadku za granicę. Mężczyzna nie przejawia żadnej pokory i poczucia głębokiej winy za to, co się wydarzyło i w dalszym ciągu zgrywa cwaniaka przed sądem.
Podczas ostatnio przeprowadzonej rozprawy zeznawał jeden ze świadków tego makabrycznego wypadku, którego relacja rzuciła całkiem nowe światło na całe zdarzenie. Jak się okazało, Żak nie tylko pędził po jezdni ile fabryka dała koni mechanicznych, lekceważąc przy tym wszystkie przepisy i ograniczenia prędkości, ale również i za nic miał czerwone światło, które przejechał jakby nigdy nic.
– Widziałem, jak auto nie czekając na zmianę świateł, przejechało na czerwonym. Gdy światła się zmieniły, ruszyłem. Dojechałem do kolejnych znajdujących się na Rondzie Jazdy Polskiej i zauważyłem to samo auto. Gdy zapalił się zielony sygnalizator, ruszył gwałtownie, wyprzedzając mnie – zeznał mężczyzna. Następnie opowiedział, co się działo później. – Następnie dojechaliśmy na miejsce wypadku – dodał i opowiedział, że w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na leżącą na jezdni kobietę. Tą osobą była Paulinę, ówczesna partnerka Żaka, którą ten zostawił na pastwę losu po wypadku, a sam uciekł z miejsca zdarzenia. – Chcieliśmy udzielić jej pierwszej pomocy. Słyszałem, że ktoś krzyczał, aby jej nie pomagać – dopowiadał świadek.
Na te słowa zareagował sam oskarżony, który zwrócił się do niego z bardzo aroganckim pytaniem. – Chciałbym się dowiedzieć, co to znaczy szybka jazda? Jak pan to wytłumaczy? – pytał Żak. Nie udało mu się jednak uzyskać odpowiedzi, ponieważ w tym momencie głos zabrał sędzia Maciej Mitera, na co pirat drogowy z wyraźnym podirytowaniem stwierdził, że „nie ma więcej pytań”. Dodatkowo rzucił długopisem w celu podkreślenia swojego niezadowolenia.
Źródło: Super Express
2 Odpowiedzi na To się nie mieści w głowie! Bezczelne zachowanie Łukasza Żaka na rozprawie, TAK odezwał się do sędziego
Ten Dzjieciołowski..dziennikarz” manipuluje opisami zachowań na MAX šmierdzi tu padlinką
Z ryja wygląda na kompletnego debila.