Co się stało w Londynie?! Sławomir Mentzen zatrzymany na lotnisku, jest reakcja Pałacu! „Nie ma zgody na traktowanie…”

Sławomir Mentzen został zatrzymany na lotnisku w Londynie. – Upadające państwo ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć – skomentował lider Konfederacji.

Mentzen zatrzymany na lotnisku

O godzinie 16:10 Sławomir Mentzen opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym opisał, co spotkało go na londyńskim lotnisku. Okazuje się, że podczas kontroli paszportowej lider Konfederacji został… zatrzymany. Spędził na lotnisku trzy godziny.

Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem – zaczyna swoją historię Mentzen. – To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć – dodaje ponuro.

Polityk Konfederacji przyleciał do Londynu z rodziną na weekend. Podczas kontroli paszportowej został „zatrzymany do wyjaśnienia”.

Znalazłem się bez żadnych informacji w pomieszczeniu z przybyszami z Bliskiego Wschodu. Co parę minut do któregoś z nich przychodził funkcjonariusz, wyjaśniał jakieś problemy, dopytywał co robili w Iranie i Afganistanie, po czym gdzieś razem wychodzili. A ja siedziałem bez żadnych wyjaśnień – relacjonuje polityk Konfederacji. Po godzinie Mentzen dowiedział się od jednego z funkcjonariuszy, że „jakaś organizacja” oznaczyła go i trzeba było go zatrzymać.

Po kolejnej godzinie zostałem poproszony o odpowiedzi na kilka pytań od tej tajemniczej organizacji. Pytali po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać – opisuje wydarzenia z lotniska poseł. – W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski – czytamy.

Mentzen odzyskał paszport po trzech godzinach czekania. Jak podkreśla polityk, „bez żadnych wyjaśnień”.

Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić – przekonuje teraz Konfederata. – Każdy kraj powinien mieć oczywiście swobodę w decydowaniu kogo u siebie chce gościć. Ja nie chcę w Polsce imigrantów z krajów dzikich, nie chcę morderców i gwałcicieli. Brytyjczycy nie chcą ludzi o moich poglądach. Gdybym po prostu przypłynął tu na pontonie razem z jakimiś Afrykańczykami, nie miałbym problemu z dostaniem się do Wielkiej Brytanii. (…) Nie w porządku jest polityk z Polski, który chciał spędzić weekend z rodziną w Londynie. Bo jeszcze przypadkiem by coś komuś powiedział. Na takie niegodziwości, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii – skwitował lider Konfederacji.

Przydacz zapowiada reakcję

Na londyńską przygodę Mentzena zareagował Marcin Przydacz z prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Poruszyła go ta historia i zapowiedział reakcję.

Nie muszę się zgadzać w każdej sprawie ze Sławomirem Mentzenem, ale jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii. I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy – napisał współpracownik prezydenta. – W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę uwagę stronie brytyjskiej na nieadekwatność takich środków i fakt, że sytuacje takie nie wpływają korzystnie na wizerunek naszego sojusznika w oczach Polaków – dodał Przydacz.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *