Co się stało w Londynie?! Sławomir Mentzen zatrzymany na lotnisku, jest reakcja Pałacu! „Nie ma zgody na traktowanie…”
Screenshot: YouTube/ Super Express
Sławomir Mentzen został zatrzymany na lotnisku w Londynie. – Upadające państwo ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć – skomentował lider Konfederacji.
Mentzen zatrzymany na lotnisku
O godzinie 16:10 Sławomir Mentzen opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym opisał, co spotkało go na londyńskim lotnisku. Okazuje się, że podczas kontroli paszportowej lider Konfederacji został… zatrzymany. Spędził na lotnisku trzy godziny.
– Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem – zaczyna swoją historię Mentzen. – To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć – dodaje ponuro.
Polityk Konfederacji przyleciał do Londynu z rodziną na weekend. Podczas kontroli paszportowej został „zatrzymany do wyjaśnienia”.
– Znalazłem się bez żadnych informacji w pomieszczeniu z przybyszami z Bliskiego Wschodu. Co parę minut do któregoś z nich przychodził funkcjonariusz, wyjaśniał jakieś problemy, dopytywał co robili w Iranie i Afganistanie, po czym gdzieś razem wychodzili. A ja siedziałem bez żadnych wyjaśnień – relacjonuje polityk Konfederacji. Po godzinie Mentzen dowiedział się od jednego z funkcjonariuszy, że „jakaś organizacja” oznaczyła go i trzeba było go zatrzymać.
– Po kolejnej godzinie zostałem poproszony o odpowiedzi na kilka pytań od tej tajemniczej organizacji. Pytali po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać – opisuje wydarzenia z lotniska poseł. – W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski – czytamy.
Mentzen odzyskał paszport po trzech godzinach czekania. Jak podkreśla polityk, „bez żadnych wyjaśnień”.
– Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić – przekonuje teraz Konfederata. – Każdy kraj powinien mieć oczywiście swobodę w decydowaniu kogo u siebie chce gościć. Ja nie chcę w Polsce imigrantów z krajów dzikich, nie chcę morderców i gwałcicieli. Brytyjczycy nie chcą ludzi o moich poglądach. Gdybym po prostu przypłynął tu na pontonie razem z jakimiś Afrykańczykami, nie miałbym problemu z dostaniem się do Wielkiej Brytanii. (…) Nie w porządku jest polityk z Polski, który chciał spędzić weekend z rodziną w Londynie. Bo jeszcze przypadkiem by coś komuś powiedział. Na takie niegodziwości, nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii – skwitował lider Konfederacji.
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów,…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Przydacz zapowiada reakcję
Na londyńską przygodę Mentzena zareagował Marcin Przydacz z prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej. Poruszyła go ta historia i zapowiedział reakcję.
– Nie muszę się zgadzać w każdej sprawie ze Sławomirem Mentzenem, ale jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii. I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy – napisał współpracownik prezydenta. – W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę uwagę stronie brytyjskiej na nieadekwatność takich środków i fakt, że sytuacje takie nie wpływają korzystnie na wizerunek naszego sojusznika w oczach Polaków – dodał Przydacz.
Nie muszę się zgadzać w każdej sprawie ze @SlawomirMentzen, ale jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii. I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy.
W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę… https://t.co/QOec93xo37
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) May 8, 2026