To koniec Zjednoczonej Prawicy?! ONI chcą zostawić PiS i założyć własny klub. „Jeśli dojdzie do rozłamu…”

Utrata władzy przez Zjednoczoną Prawicę może być początkiem końca tej koalicji. Suwerenna Polska już rozważa odłączenie się od PiS.

Suwerenna Polska opuści PiS?

Zjednoczona Prawica straciła aż 41 mandatów i nie ma większych szans na stworzenie większości w nowym Sejmie. Nieśmiałe sugestie o sojuszu z PSL zbywane są przez ludowców śmiechem. Niewykluczone, że utrata władzy może być początkiem końca Zjednoczonej Prawicy. Suwerenna Polska już zastanawia się nad odłączeniem od PiS.

Ciekawe jest to, że choć Zjednoczona Prawica straciła 41 mandatów, to sama Suwerenna Polska nie zaliczyła żadnej straty stanu posiadania. W 2019 roku ziobryści – jeszcze jako Solidarna Polska – wprowadzili do Sejmu 18 posłów. Tak samo jest teraz. Okazuje się, że Suwerenna Polska dysponuje taką samą siłą jak Konfederacja i niewiele mniejszą niż Lewica.

I to działa na wyobraźnię ziobrystów. Kłótnie wewnątrz Zjednoczonej Prawicy nie były tajemnicą, tak samo jak fakt, że Ziobro nie pała sympatią do Mateusza Morawieckiego (i wzajemnie). Koalicja gniła, ale trzymała ją władza. Kaczyński nie mógł wyrzucić ziobrystów, bo potrzebował głosów, ci nie chcieli pozbywać się wpływów i stanowisk. Ale teraz władzy nie będzie, więc łatwiej będzie się rozstać.

– Poważnie rozmawiamy na temat powołania własnego klubu. Wyborcza porażka Zjednoczonej Prawicy to początek bitwy o to, jak ma w ogóle ma wyglądać przyszłość prawicy w Polsce. Nie wyobrażam sobie, żeby miała ona twarz Mateusza Morawieckiego. W tym wyścigu na pewno weźmie udział Konfederacja – przyznaje w rozmowie z WP jeden ze współpracowników Ziobry. Dyskusje trwają, choć żadna decyzja jeszcze nie zapadła.

– Wiadomo, że jeśli do rozłamu dojdzie, to od początku kadencji. Nie będziemy czekać – zdradza polityk Suwerennej Polski. – To będzie droga w jedną stronę, więc musimy rozważyć za i przeciw, ale mamy wrażenie, że lepiej rozumiemy internet i oczekiwania wyborców prawicy niż Morawiecki i jego ludzie, którzy stworzyli dwór – mówi inny ziobrysta.

W PiS się nie dziwią

W PiS mają świadomość, że słaby wynik wyborczy może oznaczać koniec koalicji. Tym bardziej, że Suwerenna Polska nie straciła stanu posiadania. To PiS jest teraz słabsze.

– Choć na razie to mogą być tylko groźby, nie zdziwię się, jeżeli się zrealizują – mówią rozmówcy WP z PiS. – Napięcia widać na górze i na dole. Na horyzoncie nie widać nadziei na poprawę, bo na razie mamy przed sobą wizję zejścia do opozycji, utraty mediów publicznych i wpływu na spółki. Nastroje z godziny na godzinę są coraz gorsze – kwituje polityk z Nowogrodzkiej.

Źródło: WP

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *