TE słowa premiera nie spodobały się Nawrockiemu, od razu odpowiedział. „Jako prezydent…”

Karol Nawrocki odpowiedział Donaldowi Tuskowi podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Chodzi o słowa premiera dotyczące propozycji Donalda Trumpa. -Uważam za swój obowiązek, aby ten temat został rzetelnie i poważnie przeanalizowany – stwierdził prezydent.

TE słowa nie spodobały się Nawrockiemu

Gdy w ubiegłym tygodniu Karol Nawrocki zarządził zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, rozpętała się polityczna burza. Prezydent od razu przedstawił tematy, które będzie chciał omówić z premierem Donaldem Tuskiem i innymi gośćmi ze strony rządu. Chodzi o pożyczkę zaciągnięta przez rząd na realizację Programu SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju oraz wyjaśnienie rzekomych „towarzysko-biznesowych” kontaktów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego na Wschodzie.

Jeszcze przed rozpoczęciem RBN Donald Tusk jasno i wyraźnie wyraził polskie stanowisko wobec Rady Pokoju, do której Polskę zaprosił Donald Trump.

Zaproszenie jest dla premiera lub prezydenta. To zaproszenie otwarte. To jest chyba ten moment, by jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach […] Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju, ale będziemy analizować w sposób elastyczny i otwarty. Jeśli zmienią się okoliczności, to nie wykluczamy żadnego scenariusza – powiedział premier i zapewnił, że „nasze relacje z USA są i pozostaną naszym priorytetem”.

– Jeśli prezydent jako świadek zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu 19 lutego, to oczywiście otrzyma od rządu pełne dossier na temat tego, jak postępować. Mamy dobre doświadczenie w tej kwestii – dodał Donald Tusk.

Jak to widzi prezydent?

Sprawę Rady Pokoju nieco inaczej – mówiąc delikatnie – postrzega Karol Nawrocki, co wyraźnie wyartykułował podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. – Jako prezydent Rzeczypospolitej stojący na straży bezpieczeństwa państwa i reprezentujący Polskę w relacjach międzynarodowych, uważam za swój obowiązek, aby ten temat został rzetelnie i poważnie przeanalizowany – stwierdził i dodał, że „propozycja Donalda Trumpa może mieć realne konsekwencje strategiczne”.

– Tu problemem w moim uznaniu, panie premierze nie jest dziś, że rząd ma wątpliwości, bo przecież po to się spotykamy, żeby wyjaśniać wątpliwości (…) Ale rząd formalnie nie przedstawił prezydentowi Polski żadnego konkretnego stanowiska – dodał prezydent i zaapelował do rządu, „żeby jakiekolwiek stanowisko w kwestii Rady Pokoju, formalne uruchamiając pewien proces, żeby rząd taką decyzję podjął. Dzisiaj nie ma rekomendacji, nie ma rzeczowej analizy, nie ma opinii, ani opinii pozytywnej, ani opinii negatywnej. Moim zdaniem to jest głęboko niepoważne”.

Źródło: WP.PL

2 Odpowiedzi na TE słowa premiera nie spodobały się Nawrockiemu, od razu odpowiedział. „Jako prezydent…”

  1. Mirek pisze:

    Witam, przecież ten Nawrocki poznał pana Trampa chwilę przed wyborami w Polsce,a teraz chce się za kumplować z nim.Niech zrobi to za forsę z PiSu a ten miliard dolarów zostawi na NFZ.

  2. zbik pisze:

    Zaproszenie dostał Nawrocki, to jego problem. Zrobił mu przyjaciel suprizę. Ale już Trampowi wyjaśnił, że to nie jego decyzja jest kluczowa. Najbardziej podobała mi się reakcja Trampa ” Rose a kto to”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *