Smutek Maryli Rodowicz! Gorzkie słowa legendy, ujawniła, dlaczego nie zaśpiewała w Sopocie. „Ja chciałam, ale…”
Źródło: Flickr
Maryla Rodowicz nie pojawiła się na Top of the Top Sopot Festival, czyli wydarzeniu, na którym było sporo gwiazd z lat 70. i 80.
Maryla Rodowicz nie zagrała na „topowym” festiwalu
Jeżeli ktoś oglądał Top of the Tops Sopot Festival, mógł zastanawiać się, dlaczego nie pojawiła się na nim Maryla Rodowicz. To w końcu gwiazda polskiej piosenki, która od dekad cieszy się popularnością!
– Nie było mnie w tym roku na Festiwalu w Sopocie, ale posłuchajcie, jak było w Sopocie w 2005 roku – napisała teraz w social mediach artystka, dodając do postu link do swojego występu sprzed blisko dwóch dekad.
Fani żałowali, że nie mogli jej zobaczyć na miejscu. Okazuje się, że sama najbardziej zainteresowana chciała zaśpiewać, ale… nikt jej nie zaprosił.
– Ja chciałam, ale nie zaprosili. Może i dobrze, bo nie chciałabym z orkiestrą, nie moje klimaty – odpisała smutnym wielbicielom.
Potem zaczęła jednak racjonalizować sobie to, co się stało. Zasugerowała, że „może i dobrze” się stało.
– Nie zgodziłabym się na śpiewanie coverów, utworów innych artystów, bo mam wystarczająco dużo swoich. No i nie z orkiestrą, tylko ze swoim zespołem – dodała.
Kto tu jest królową?
Fani drążyli jednak temat. Nie poszło już nawet tylko o absencję Rodowicz, ale też o to, jak skomplementowano inną wokalistkę, która pojawiła się tego dnia na scenie. Chodziło o Ewę Bem, którą nazwano „królową piosenki”. Oczywiście polskiej.
– Dlaczego nie było pani w Sopocie? Nazwano panią Ewę Bem, królową piosenki, ale z całym szacunkiem dla pani Bem, dla mnie pani jest królową – pisała zapewne ze łzami w oczach internautka.
W tym miejscu Rodowicz już się nie rozwinęła, nie chcąc chyba generować medialnej kłótni z Bem. Strach pomyśleć, do czego doszłoby, gdyby wielbiciele obu artystek wzięli się za łby!
– Widocznie same królowe – odpisała tylko krótko i nad wyraz dyplomatycznie autorka „Małgośki”.
Z kolejnego postu dowiedzieliśmy się, że wokalistka rusza właśnie w trasę koncertową. I to z kotami…
Źródło: Facebook