Sceny pod cmentarzem, mąż Holeckiej w kajdankach! „Został zabrany do radiowozu”

Co tam się stało?! Mąż Danuty Holeckiej został zakuty w kajdanki przez policję pod cmentarzem na warszawskim Służewcu. Są nagrania!

Co tam się wydarzyło? Sceny pod cmenatarzem

To miał być dzień zadumy, wspomnień i odwiedzin przy grobie dziecka. Tymczasem wizyta Danuty Holeckiej i jej męża na warszawskim Służewcu zakończyła się policyjną interwencją, kajdankami i wezwaniem karetki pogotowia. Sprawa wywołała ogromne poruszenie, a Telewizja Republika już mówi o skandalicznym potraktowaniu rodziny swojej dziennikarki. Co tak naprawdę wydarzyło się przy cmentarzu?

Zamiast spokojnej wizyty – policyjna interwencja

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada, w uroczystość Wszystkich Świętych. Jak poinformowała Telewizja Republika, Danuta Holecka wraz z mężem wybrała się na grób ich zmarłego syna. Wizyta na cmentarzu miała jednak przybrać nieoczekiwany obrót. Według informacji przekazanych przez stację mężczyzna został zatrzymany przez policjantów, skuty kajdankami i powalony na ziemię. Powodem interwencji miało być nieprawidłowe parkowanie samochodu przed nekropolią. Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki, przekazał, że chodziło o parking znajdujący się na prywatnym terenie należącym do parafii.

Stacja nie kryła oburzenia. W jej przekazie pojawiły się nawet oskarżenia o represje wobec osób związanych z Telewizją Republika. Trzeba jednak podkreślić, że są to oceny przedstawicieli stacji, a nie potwierdzone ustalenia dotyczące motywów policjantów.

Danuta Holecka nie kryła emocji. Na miejscu był także syn

Na nagraniu opublikowanym przez Republikę słychać również samą Danutę Holecką. Dziennikarka próbowała wyjaśnić funkcjonariuszom, co się wydarzyło. Twierdziła, że jej mąż chciał podejść do syna, a policjant przewrócił go na chodnik. Na miejscu był także syn małżeństwa, który jest lekarzem. Chciał sprawdzić stan zdrowia ojca. Policjanci poprosili go o potwierdzenie uprawnień zawodowych. Mężczyzna odpowiedział, że nie ma obowiązku noszenia przy sobie dokumentu, ale może podać numer prawa wykonywania zawodu. Ostatecznie funkcjonariusz pozwolił mu podejść do ojca.

Na miejscy miało zjawić się również pogotowie: mąż Holeckiej skarżył się na dolegliwości w okolicy klatki piersiowej. Policjant poinformował, że na miejsce została wezwana karetka. – Czekamy w tej chwili na karetkę. Pan zgłosił, że ma problemy ze zdrowiem – słychać na udostępnionym materiale.

Do zdarzenia odniosła się Karolina Gałecka rzecznika MSWiA.

„W związku z interwencją policji przy cmentarzu na Służewcu informuję, że Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika” — napisała

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *