Sceny na konferencji PiS! Czarnek się odpalił i zagrzmiał w stronę reportera TVP. „Czy pan redaktor…”
screen / Prawo i Sprawiedliwość X
Nerwy na konferencji polityków PiS! Przemysław Czarnek kpił sobie z dziennikarzy TVP Info. – Rozumiem, że muszą państwo zarabiać na chleb – ironizował po pytaniu reportera mediów publicznych.
Zakłócona konferencja
Przemysław Czarnek i Mariusz Błaszczak pojawili się w środę pod budynkiem urzędu dzielnicy Wola. Zorganizowali konferencję, podczas której przekonywali, że miejsce schronienia w budynku jest źle oznaczone i działa tylko w godzinach pracy urzędu.
– Jeżeli napaść na Polskę miałaby miejsce, dajmy na to, w piątek po godzinie 17, to ten budynek będzie zamknięty. Może otworzą ten budynek, ale skąd mieszkańcy Warszawy, dzielnicy Wola będą wiedzieli, że akurat w tym budynku mogą znaleźć schronienie? Z internetu? A jeśli internet nie będzie działał, to jak się dowiedzą? – wypytywał Błaszczak, który w przeszłości był zastępcą burmistrza Woli. W pewnym momencie konferencję przerwał rzecznik urzędu Marcin Jakubik. Zarzucił politykom PiS manipulację i przekonywał, że miejsce schronienia funkcjonuje w trybie całodobowym. Dodał też, że informacje o tym są dostępne, m.in. w aplikacji „Gdzie się ukryć”.
– Możecie przyjść także o północy, też będzie otwarte – zapewnił rzecznik.
Czarnek zdenerwował się na TVP
Ale to nie koniec emocji podczas tej konferencji. Przemysław Czarnek był wyraźnie zirytowany pytaniami dziennikarza TVP Info.
– Rozumiem, że państwo musicie zarabiać na chleb i ja to szanuję. Natomiast jeżeli przychodzą państwo na konferencję prasową w środku dnia, w centrum Warszawy, to bardzo bym was prosił, żebyście sami się nie kompromitowali – rzucił nerwowo wybraniec prezesa. – Ja panu zadam pytanie, jeśli będzie pan władny puścić to pytanie wszystkim widzom, dziennikarzom i szefom TVP w likwidacji, to bardzo proszę odpowiedzieć na pytanie, czy powodzianie otrzymali już 4 miliony złotych ukradzione przez ludzi Platformy na Dolnym Śląsku? Czy sadownicy, którzy ucierpieli dostali jakąkolwiek pomoc? Czy pan Domański doliczył się kolejnych miliardów złotych, które zaplanował z podatku VAT, a które nie wpływają do budżetu państwa? Czy pan redaktor będzie chciał zadać to pytanie dziennikarzom TVP i widzom? Jeśli pan będzie władny zadać to pytanie na wizji, to ja będę odpowiadał na absurdalne pytania pana kto ile płaci za wynajem sali na konferencji – zagrzmiał polityk PiS.
Nawrocki do dziennikarki TVP: „Współczuję”
To kolejny przypadek pogardliwego traktowania dziennikarzy TVP przez prawicowy obóz. Podczas briefingu w Nowym Jorku Karol Nawrocki powiedział dziennikarce mediów publicznych, że jej „współczuje”.
– Widzę, że pani redaktor grzecznie pyta. Trochę współczuję pani redaktor, że musi zadać to pytanie. Rozmawiamy o poważnych rzeczach – rzucił Nawrocki, gdy usłyszał pytanie, czy zamierza wyjaśnić ze swoimi współpracownikami sprawę cennika za spotkania z nim, o czym pisały „Newsweek” i „Radio ZET”.