Samolot odleciał bez Trumpa. Nie do wiary, gdzie się schował! „Został wyprowadzony”
screen: TVN
Donald Trump obawiał się ataku Iranu na swój samolot. Zostawił więc na pokładzie maszyny załogę i dziennikarzy, a sam rozpłynął się w powietrzu. No, prawie.
Sztuczka amerykańskich służb
To brzmi jak scena z filmu szpiegowskiego, ale według najnowszych doniesień amerykańskich mediów właśnie w taki sposób Donald Trump miał opuścić Turcję po lipcowym szczycie NATO w Ankarze. Prezydent Stanów Zjednoczonych wszedł na pokład Air Force One na oczach kamer i dziennikarzy. Wszystko wskazywało na to, że właśnie tym samolotem odleci z Turcji. W rzeczywistości plan był zupełnie inny.
Trump miał zostać potajemnie wyprowadzony z samolotu i przewieziony do innej maszyny wojskowej. Do zmylenia obserwatorów wykorzystano kontener cateringowy! Do zdarzenia miało dojść 8 lipca, po zakończeniu szczytu NATO w Ankarze. Trump publicznie zapowiadał wcześniej, że w drogę powrotną wyruszy starszą wersją Air Force One. Miało to mieć nawet wymiar sentymentalny – prezydent mówił o powrocie do „dawnych czasów”. Jak się później okazało, był to element zmyłki.
Jak wyglądała cała akcja? Na płycie lotniska wszystko wyglądało zgodnie z zapowiadanym scenariuszem. Trump wszedł na pokład samolotu głównymi drzwiami, a jego wejście obserwowali dziennikarze, którzy siedzieli już na pokładzie maszyny. To jednak miało być przedstawienie mające zmylić potencjalnych obserwatorów.
Trump schował się w furgonetce
Według doniesień „The Washington Post” i „The New York Times” Trump po wejściu do Air Force One został wyprowadzony drugą stroną samolotu. Tam czekał pojazd cateringowy. Kontener używany normalnie do transportu jedzenia i napojów został ustawiony przy drzwiach maszyny. To właśnie nim prezydent miał zostać przewieziony w kierunku innego samolotu.
– Dziennikarze znajdujący się na pokładzie starszego samolotu nie zostali poinformowani, że Donald Trump nie leciał z nimi z Turcji do bazy lotniczej w Wielkiej Brytanii. Nic o tym nie wiedząc, wzięli udział w tym podstępie i wraz z niektórymi pracownikami Białego Domu pełnili rolę nieświadomych przynęt – pisze „New York Times”. Ciekawe jak poczuli się dziennikarze i załoga samolotu, gdy dowiedzieli się, że zostali potraktowani jak mięso armatnie.
Źródło: New York Times, Money.pl