Rodzina Trumpów balowała za rosyjską kasę. To ON za wszystko zapłacił. „Hojnie nas obdarował”

Maski opadły. Rosyjski oligarcha ufundował część ślubnej imprezy syna Donalda Trumpa. Sam też oczywiście był wśród gości. Politycy w czerwonych czapeczkach powinni spalić się ze wstydu.

Zabawa na Bahamach za rosyjską kasę

Donald Trump w oczach polityków polskiej prawicy uchodzi za wzór do naśladowania, zbawcę świata, półboga i wielkiego bohatera. Odnosimy nieodparte wrażenie, że ci wszyscy śmieszni posłowie PiS, którzy paradowali po Sejmie w czapeczkach z hasłem „Make America Great Again” chętnie ucałowaliby prezydenta USA – nie tylko w sam środek czoła. Ale czy to dziwi, że dla hipokrytów, notorycznych kłamców i rozmodlonych rozwodników idolem jest zakochany w sobie bufon? W dodatku uznany winnym za seksualne wykorzystywanie i zniesławienie? Ani trochę.

Ciekawe, jak politycy zakochani w Trumpie skomentują najnowsze doniesienia związane z rodziną prezydenta USA. Ale po kolei…

To miał być luksusowy, rodzinny weekend na prywatnych wyspach Bahamów. Zamiast tego stał się kolejnym źródłem pytań o związki rodziny Trumpów z Rosją. Donald Trump Jr., najstarszy syn prezydenta USA, w maju 2026 roku poślubił Bettinę Anderson. Jak ujawniła ProPublica, część wystawnych uroczystości została sfinansowana przez rosyjskiego biznesmena Umara Kremleva, blisko związanego z elitami Kremla.

Kremlev miał pokryć wydatki sięgające setek tysięcy dolarów. Wśród nich znalazły się wynajem jednej z prywatnych wysp, organizacja przyjęcia oraz pokaz fajerwerków. Pieniądze miały przepływać przez podmiot związany z Międzynarodowym Związkiem Bokserskim (IBA), którego Kremlev jest prezesem.

Synowa Trumpa nie widzi problemu

Dlaczego to tak szokujące? Przede wszystkim ze względu na polityczny status obdarowanego. Donald Trump Jr. nie jest zwykłym prywatnym biznesmenem. Jest synem urzędującego prezydenta Stanów Zjednoczonych i jednym z najbardziej rozpoznawalnych politycznych sojuszników swojego ojca. W rodzinie Trumpów od lat odgrywa także rolę ważną w działalności politycznej i fundraisingowej.

Jeszcze większe kontrowersje budzi osoba fundatora. Kremlev otrzymał od Władimira Putina rosyjskie odznaczenia, a w 2026 roku towarzyszył rosyjskiemu przywódcy podczas delegacji do Chin. IBA pod jego kierownictwem utrzymywała również silne związki z rosyjskim państwowym gigantem energetycznym Gazprom. Ukraina objęła Kremleva sankcjami.

Nie chodzi więc tylko o fajerwerki, prywatną wyspę czy kosztowne przyjęcie. Chodzi o to, kto zapłacił, dla kogo i jakie relacje stoją za tak niezwykle hojnym gestem. I właśnie te pytania sprawiają, że rodzinne wesele Trumpa stało się sprawą o potencjalnie znacznie większym znaczeniu niż zwykła celebrycka ciekawostka. Co ciekawe, głos w sprawie zabrała żona młodego Trumpa. I oczywiście nie widzi w tym nic złego.

„Nasz drogi przyjaciel Umar bardzo hojnie zorganizował dla nas dwie niesamowite noce imprezy PO naszym ślubie. To niefortunne, że coś tak osobistego i radosnego można przedstawić jako coś politycznego lub złowrogiego tylko ze względu na to, kim ktoś jest lub skąd pochodzi – napisała Bettina Anderson.

Źródło: tvn24

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *