Trump mu tego nie daruje! Gwiazdor Hollywood ma dość prezydenta-bufona. „To się skończy”
screen: The Tonight Show
Richard Gere właśnie trafił na czarną listę Donalda Trumpa. Aktor znany m.in. z kultowego filmu „Pretty Woman” nie zostawił na prezydencie USA suchej nitki.
Richard Gere zaangażowany w politykę
Richard Gere od lat należy do najbardziej zaangażowanych społecznie aktorów w Hollywood. Laureat licznych nagród i znany obrońca praw człowieka wielokrotnie publicznie krytykował Donalda Trumpa, zarzucając mu pogłębianie podziałów społecznych oraz osłabianie zaufania do demokratycznych instytucji. W swoich wypowiedziach Gere podkreśla, że polityka oparta na konfliktach i ostrym języku może mieć długofalowe konsekwencje dla całego społeczeństwa.
Zdaniem aktora Trump często wykorzystywał retorykę, która zamiast jednoczyć obywateli, prowadziła do jeszcze większej polaryzacji. Gere uważa, że odpowiedzialność osób sprawujących najwyższe funkcje państwowe powinna polegać na budowaniu dialogu i wzajemnego szacunku, a nie na zaostrzaniu sporów politycznych. W jego opinii Stany Zjednoczone potrzebują przywództwa opartego na współpracy, empatii i poszanowaniu zasad demokracji. W ostatnim wywiadzie aktor jeszcze raz ostro zrecenzował prezydenta USA. Oj, te słowa Trump zapamięta na długo.
– To człowiek nieprzewidywalny, który tyle zniszczył. Skrzywdził wielu ludzi i przyczynił się do tak wielu śmierci. Ale to się skończy. Myślę, że świat działa jak wahadło, więc od jakiegoś czasu przesuwaliśmy się w stronę autorytaryzmu, ale moim zdaniem to już osiągnęło swój kres i zaczyna się cofać – powiedział Richard Gere.
Donald Trump mu nie zapomni tych słów
Richard Gere od wielu lat angażuje się również w działalność humanitarną i obronę praw człowieka. To właśnie te wartości stanowią fundament jego krytyki wobec byłego prezydenta USA. Aktor wielokrotnie podkreślał, że politycy powinni dawać przykład odpowiedzialności, uczciwości i szacunku wobec wszystkich obywateli, niezależnie od ich poglądów czy pochodzenia.
Dla wielu przeciwników Donalda Trumpa słowa Gere’a są wyrazem odwagi i konsekwencji. Aktor nie ogranicza się wyłącznie do ról filmowych, ale wykorzystuje swoją rozpoznawalność, aby zwracać uwagę na kwestie, które uważa za ważne dla przyszłości demokracji. Jego wypowiedzi często spotykają się z dużym zainteresowaniem mediów i są szeroko komentowane zarówno przez zwolenników, jak i krytyków byłego prezydenta. Coś nam mówi, że ostatnia wypowiedź aktora zostanie też skomentowana przez samego Trumpa. Skoro pomarańczowy obraził już tyle osób, to pewnie przejedzie się też po gwiazdorze Hollywood.
Źródło: Onet