Przydacz chce usłyszeć przeprosiny od Szczerby. A to nie koniec! „Kłamstwa i pomówienia”

Marcin Przydacz żąda przeprosin! Człowiek Nawrockiego twierdzi, że europoseł Michał Szczerba włożył mu w usta słowa, których nie powiedział. – Nie zamierzam być biernym wobec kłamstw i pomówień – postraszył.

Przydacz vs. Szczerba

Marcin Przydacz chce, by Michał Szczerba usunął swój post na portalu X, przeprosił go i wpłacił aż 30 tys. zł na Fundację Małych Stópek. – Brak reakcji będzie powodował kolejne kroki. Nie zamierzam być biernym wobec kłamstw i pomówień – napisał w swoim wpisie.

O co jednak poszło? Wszystko zaczęło się od słów Przydacza, jakie ten wypowiedział w programie Polsat News. Stwierdził, że „zachodni sojusznicy z odpowiednią flotą powinni wesprzeć Amerykanów w imię nie tylko własnego interesu, ale i solidarności euroatlantyckiej”.

Część polityków KO uznało, że to próba wciągnięcia nas w konflikt na Bliskim Wschodzie. Wszystko skomentował
nawet premier Donald Tusk, który ostrzegał, że „ludzie PiS i Karola Nawrockiego chcą wplątać Polskę w wojnę na Bliskim Wschodzie”.

– Deklaracje Przydacza to igranie z ogniem. Najpierw namawiał rząd do wpłacenia miliarda dolarów na farsę, jaką okazała się Rada Pokoju, a teraz do udziału naszej marynarki w operacji w Iranie. To skrajna nieodpowiedzialność. PiS-ie, przestań czapkować i narażać życie polskich żołnierzy! – wtórował mu na portalu X europoseł Szczerba.

Nie o to mi chodziło!

Przydacz broni się teraz, że chodziło mu o coś innego: wcale nie chce wysłać do cieśniny Ormuz polskich żołnierzy. Dodał, że nawet w rozmowie na antenie Polsat News wspomniał, że Biały Dom nawet nie oczekuje czegoś takiego od naszego kraju. – Ani pan prezydent, ani, mam wrażenie, większość Polaków nie jest gotowa i nie chce tego typu zaangażowania – tłumaczył.

Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zaatakował premiera za to, że ten rzekomo „postanowił wykorzystać świąteczną atmosferę do szerzenia kolejnych manipulacji w mediach społecznościowych”.

Możliwe, że Szczerba przesadził w swojej ocenie wypowiedzi Przydacza. Tyle że reakcja tego ostatniego też jest histeryczna. Sprawa jest poważna, a politycy zachowują się jak dzieci w piaskownicy.

Źródło: Marcin Przydacz/X

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

2 Odpowiedzi na Przydacz chce usłyszeć przeprosiny od Szczerby. A to nie koniec! „Kłamstwa i pomówienia”

  1. sam pisze:

    Szmaciarz który przy każdej okazji łże, manipuluje i mataczy, nagle poczuł się dotknięty… jacy ci PiSowcy delikatni…ale tylko kiedy chodzi o nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *