Prezes wkroczył na scenę i wypowiedział nazwisko. Nawet w PiS są w szoku, OTO kandydat na premiera!
screen/ Prawo i Sprawiedliwość
Wszystko jasne! Jarosław Kaczyński odsłonił karty i przedstawił nazwisko kandydata PiS na premiera. Chyba nawet w partii są zaskoczeni!
To koniec castingu w PiS na premiera. W sobotę 7 marca w Krakowie, w hali Sokół, która uważana jest w partii za szczęśliwą, Jarosław Kaczyński ogłosił swój wybór. Wskazał kandydata PiS na premiera, człowieka, który ma stać się liderem partii i poprowadzić ją do wygranej w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
– Będę mówił krótko. Spotkaliśmy się tutaj w bardzo ważnej sprawie. Tą sprawą jest Polska, jest los Polaków, los naszego narodu. Mamy dziś sytuację szczególną, naprawdę groźną. Sytuację, w której zagrożone są różne wartości, które składają się na perspektywy wartości narodu – tak rozpoczął swoje przemówienie Jarosław Kaczyński. Wymieniał, że rzekomo zagrożone jest polskie bezpieczeństwo, praworządność, rolnictwo, gospodarka i wręcz byt społeczeństwa. Recepta na ten kryzys według prezesa? Oczywiście wygrana PiS w zbliżających się wyborach parlamentarnych. A kto poprowadzi partię z Nowogrodzkiej w tych wyborach?
Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem na premiera PiS został Przemysław Czarnek.
Dziwić może wybór potencjalnego premiera na tak wczesnym etapie. Wcześniej nie brakowało głosów, że sobotni wybór prezesa nie będzie ostatecznym. Istniała teoria, że prezes wskaże mniej znanego polityka, np. prezydenta Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego, który będzie kandydatem „zderzakiem” i weźmie na siebie pierwszy etap kampanijnej wojenki. Później ten „zużyty” kandydat miałby zostać podmieniony na tego właściwego premiera, który wniesie w kluczowym momencie kampanii efekt świeżości – i to właśnie miałby być doświadczony polityk, jak Przemysław Czarnek.
Najwyraźniej prezes uznał, że nie ma czasu na gierki i potrzebuje od razu „fightera”. Wybór Czarnka wskazuje, że PiS skręca ostro w prawo i idzie bić się o wyborców z Konfederacją Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Pytanie, jak na tę nominację zareaguje Mateusz Morawiecki, którego frakcja wolałaby, aby PiS powalczyło o głosy centrum.
Rok temu Czarnek był o włos od nominacji na kandydata na prezydenta. Wtedy Jarosław Kaczyński uznał, że takiemu kandydatowi za bardzo ciążyłoby osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy i potrzeba człowieka z zewnątrz i wskazał Karola Nawrockiego. Tym razem zmienił strategię – czy to się opłaci?
Jedna odpowiedź na Prezes wkroczył na scenę i wypowiedział nazwisko. Nawet w PiS są w szoku, OTO kandydat na premiera!
ale super kupa, he, he, he!