Pożarli się o katastrofę smoleńską! Macierewicz wściekły, poszło o dwie bomby. „Nie rozumie”

Mamy to! Na prawicy właśnie rozpoczęła się kolejna wojenka z katastrofą smoleńską w tle. Antoni Macierewicz wściekł się na Rafała Ziemkiewicza i wytoczył ciężkie działa.

To się Macierewiczowi nie spodobało!

Na prawicy doszło do ostrego sporu: tym razem między Antonim Macierewiczem a Rafałem Ziemkiewiczem. Osią konfliktu stała się katastrofa smoleńska, a dokładniej ocena ustaleń kierowanej przez Macierewicza podkomisji oraz sposób, w jaki publicysta „Do Rzeczy” przedstawił je w swoim najnowszym tekście. Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia, ponieważ wybuchła w czasie politycznego konfliktu i rozłamu w PiS.

Ziemkiewicz w artykule „Ciszej nad tym zamachem” przekonywał, że temat Smoleńska ponownie stał się elementem walki wewnątrz prawicy. Jego zdaniem tzw. „smoleńska poprawność” jest jednym z kryteriów lojalności wobec Jarosława Kaczyńskiego. Publicysta sugerował również, że kwestia wiary w zamach odegrała rolę w konflikcie między obozem Kaczyńskiego a politykami skupionymi wokół Mateusza Morawieckiego.

Na tekst bardzo ostro zareagował Macierewicz. Smoleński detektyw opublikował w serwisie X stanowisko członków byłej Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego. Autorzy dokumentu zarzucili Ziemkiewiczowi podawanie nieprawdziwych informacji, nadinterpretowanie ustaleń oraz „klasyczną dezinformację”. Podkreślili też, że publicysta przed publikacją tekstu nie kontaktował się z podkomisją, by zweryfikować informacje.

„Nie ma naszej zgody na fałszywe enuncjacje prasowe i treści narracyjnie wpisujące się w kognitywne metody wojny informacyjnej” — napisano na początku dokumentu. Jednym z najważniejszych punktów sporu okazała się kwestia eksplozji. Podkomisja twierdzi, że Ziemkiewicz utożsamił jej ustalenie o dwóch eksplozjach z twierdzeniem o dwóch bombach. Macierewicz i jego współpracownicy stanowczo temu zaprzeczyli, wskazując, że raport mówił o eksplozjach, a nie o dwóch konkretnych bombach.

Ziemkiewicz odpowiada Macierewiczowi

„Podkomisja ustaliła w tamtym okresie, że doszło do dwóch eksplozji, ale nigdzie nie wspomina o dwóch bombach” — napisano. „Pan Rafał Ziemkiewicz nigdy nie kontaktował się z Podkomisją, nie prosił o wyjaśnienie ani doprecyzowanie informacji, których nie rozumie” — czytamy dalej.

Ziemkiewicz odpowiedział, przedstawiając swój tekst jako próbę opisania politycznego znaczenia sprawy smoleńskiej, a nie jedynie technicznego sporu o ustalenia podkomisji.

– Panie Przewodniczący, klasyk się mylił twierdząc, że ilość przechodzi w jakość. Metoda zarzucania ludzi mnóstwem wygłaszanych z wielką pewnością siebie niekonkretnych argumentów jest propagandowo skuteczna przez jakiś czas, ale nie rozwiewa wątpliwości. Chętnie usłyszę wyjaśnienia w kwestii wskazanych przeze mnie nielogiczności stworzonego przez Pana mitu o zamachu – odpowiedział Ziemkiewicz.

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *