Orban Travel zaprasza, kolejni politycy PiS mile widziani! „Wtopić się w tłum w Budapeszcie”

Viktor Orban nawet nie ukrywa, że na polityków PiS czeka w Budapeszcie wygodne schronienie. Na miejscu jest już przecież Marcin Romanowski… Kto następny?

Orban daje schronienie PiS

Viktor Orban niczym Watykan pomagający uciekać nazistom do Argentyny po 1945 roku, zamierza dawać u siebie azyl polityczny politykom PiS. I to nie są żadne pogłoski, tylko oficjalna, bezpośrednio rzucona przez niego deklaracja. Jeżeli działacze Jarosława Kaczyńskiego znajdą się w sytuacji bez wyjścia w przypadku konieczności odpowiadania przed prokuraturą za swoje czyny, zawsze mogą zostać banitami w Budapeszcie. Na miejscu od grudnia 2024 roku taką rolę pełni były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, który po tym, jak wydano za nim list gończy i europejski nakaz aresztowania za defraudację ponad 100 milionów złotych, uciekł na Węgry, gdzie otrzymał azyl i status uchodźcy.

Poseł PiS co jakiś czas pojawia się w mediach społecznościowych, aby pogrozić palcem swoim przeciwnikom albo pokazać, jak to dobrze mu się żyje na obczyźnie, jednak w społeczności węgierskiej wcale nie jest osobą rozpoznawalną. Jak przekazał lokalny dziennikarz – Szabolcs Panyi – niewiele osób kojarzy, kim jest Romanowski. On sam również wcale się nie wychyla, jeżeli chodzi o tamtejsze życie publiczne.

Udzielił kilku wywiadów mediom propagandowym Viktora Orbana. Oczywiście udzielił kilku wywiadów polskim mediom. Ale nie wiemy, co on tu robi. Nie jest zbyt obecny w węgierskim życiu publicznym. Szczerze mówiąc, jest absolutnie nieznany na Węgrzech. Może po prostu wtopić się w tłum w Budapeszcie. Nikt by go nie rozpoznał – wyjaśniał Węgier w rozmowie z „Faktem”.

Sielanka posła PiS może nie potrwać jednak za długo. W 2026 roku na Węgrzech zostaną przeprowadzone wybory, w których zwycięstwo Orbana wcale nie jest pewne. Opozycyjna partia Tisza aktualnie zdobywa większość w sondażach. Jeżeli węgierski premier, sympatyzujący z Władimirem Putinem i PiS, przegra wybory, dla Romanowskiego może oznaczać to duże kłopoty.

W Polsce będziemy już po wyborach prezydenckich i, zakładając, że zwycięży Rafał Trzaskowski, poseł PiS może zostać szybko sprowadzony nad Wisłę, aby stanąć przed prokuraturą. Zwłaszcza, że niedawno został mu odebrany immunitet poselski, tak więc jego sytuacja może bardzo szybko ulec znacznemu pogorszeniu.

Źródło: Wirtualna Polska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *