Obejrzała „Kropkę nad i” i nie wytrzymała. Nagle padło: krzykacz z PiS. „Przestałam oglądać Olejnik”

Prof. Magdalena Środa ostro zrecenzowała „Kropkę nad i”. Dostało się nie tylko gościom, ale też Monice Olejnik. „Czemu służą te spektakle?” – zastanawia się filozofka, która trafiła na program z udziałem Michała Wójcika z PiS.

Wójcik się wkurza, ale TVN24 odwiedza

Monika Olejnik jest jedną z najpopularniejszych polskich dziennikarek. Niejeden doświadczony polityk odczuwa szybsze bicie serca przed wizytą w „Kropce na i”. Od lat wiadomo, że goszcząc w programach gwiazdy TVN24, trzeba być dobrze przygotowanym, znakomicie znać omawiany w programie temat i potrafić zachować zimną krew, w czym nie pomagają cięte riposty prowadzącej. Niejeden polityk się już o tym przekonał i niejeden jeszcze się przekona.

Są jednak tacy, którzy idą do „Kropki nad i” śmiało – przykładem jest Michał Wójcik z PiS. Polski Elvis z Wiejskiej wciąż co jakiś czas odwiedza popularny program TVN24, choć przeważnie kończy się wielkimi nerwami, skokiem ciśnienia i awanturą. Ostatnio Wójcik znów wystąpił u Moniki Olejnik i tak się złożyło, że program oglądała prof. Magdalena Środa. I pokusiła się o recenzję: zarówno dziennikarki, jak i polityka.

Obejrzała i żałuje

– Przez kilka miesięcy nie korzystałam z telewizora. Słusznie. Uruchomiłam go dziś akurat na rozmowę Moniki Olejnik i nie byłam w stanie zrozumieć czemu służą spektakle (bo to spektakl) których konstrukcja polega na zapraszaniu dwóch osób z przeciwnych partii, z których jedna zakrzykuje drugą przy wtórze samej prowadzącej, która choć zaprosiła (z reguły zaprasza) jakiegoś krzykacza z PiS, ostro mu się sama przeciwstawia, robiąc wszelako bardzo dobrze tej partii (bo obecność w takich programach wzmacnia poczucie, że partia ta ma cokolwiek wspólnego z demokracją) Przestałam oglądać Olejnik kilka miesięcy temu bo ciągle zapraszała min. Wójcika, cynicznego krzykliwego polityka, który powtarza wyuczony trick odwracania zarzutów (oni w tym PiSie mają specjalne szkolenia) – napisała Magdalena Środa.

– Włączam dziś Olejnik a tu… znowu wrzeszczący minister Wójcik. Czemu to służy? Nie pełni to ani funkcji poznawczych, ani społecznych, donikąd nie prowadzi prócz coraz mocniejszej pozycji min. Wójcika, którego Olejnik najwidoczniej lansuje, dlaczego? Co widz, z takiego spektaklu ma?? Żadnych racji, żadnego stanowiska… min. Wójcik jak byk na corridzie i oto cała rozmowa…. Czy tak lubimy corridy Olejnik? – podsumowała prof. Magdalena Środa.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Podzielcie się swoją opinią i zostawcie komentarz!

Źródło: Plejada.pl

3 Odpowiedzi na Obejrzała „Kropkę nad i” i nie wytrzymała. Nagle padło: krzykacz z PiS. „Przestałam oglądać Olejnik”

  1. Alicja pisze:

    Lepiej późno niż wcale.Dopiero pani profesor zorientowała się naczym polega program „damy dziennikarstwa”.Zaprasza dwa koguty niech się kłócą, ona jąkając się zadaje byle pytanie, nie pozwala dokończyć odpowiedzi,a już leci z drugim nie ciągnąc tematu.Program kończy, gdy pytany jest na początku odpowiedzi.Co tam,zaraz reklama.No i buty nowe – ekstra!

  2. Piotr pisze:

    Juz od wielu miesięcy nie oglądam Kropki nad I
    Tak jak zauważyła Pani Środa jest to program juz nie wnoszacy nic ciekawego , tylko awantury przy współudziale P Olejnik.
    Rozmowcy typu wójcik , kaminski to do republiki i tam wychwalać kurdupla i jego trzodę .

  3. Zbigniew pisze:

    Podzielam pogląd prof. Środy.
    Powtarza się sytuacja, kiedy ta „dziennikarka” wielokrotnie zapraszała PIS-owca Bielana, który „rozjeżdżał” ją w każdym programie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *