Nowy wokalista Perfectu obraził Zbigniewa Hołdysa, Hirek Wrona nie wytrzymał. „Chamstwo niebywałe”

Łukasz Drapała, nowy wokalista reaktywowanego Perfectu nazwał Zbigniewa Hołdysa „oficerem politycznym”. Na jego słowa zareagował m.in. dziennikarz Hirek Wrona.

Kultowy Perfect

W dzisiejszych czasach lubimy, przeważnie na wyrost, określać pewne zjawiska mianem „legendarnych” bądź „kultowych”. Nowy film się spodobał? Ooo, za chwilę usłyszymy, że jest kultowy. Piąta edycja fajnego festiwalu muzycznego? Już słychać okrzyki, że jest legendarny. Są jednak takie sytuacje, gdy te słowa są na miejscu. I tak jest w przypadku grupy Perfect, którą z pełnym przekonaniem można określić mianem kultowej.

Mówimy w końcu zespole, który powstał pod koniec lat 70., a jego piosenki stały się hymnami pokoleniowymi. Grupa osiągała największe sukcesy ze Zbigniewem Hołdysem, Grzegorzem Markowskim, Ryszardem Sygitowiczem, Piotrem Szkudelskim i Zdzisławem Zawadzkim w składzie. „Autobiografia”, „Nie płacz Ewka”, „Chcemy być sobą”, „Nie mogę ci wiele dać” to piosenki-ikony, które wyszły spod palców Hołdysa.

W dużym skrócie: Perfect grał, zawieszał działalność i wracał. W 1993 r. grupa reaktywowała się już bez Zbigniewa Hołdysa i grała nieprzerwanie do 2021 r. Ostatni raz z Grzegorzem Markowskim Perfect wystąpił 22 października 2023. Co dalej? W tym roku Perfect się reaktywował – nowym wokalistą został Łukasz Drapała, który wypłynął na szerokie wody za sprawą programu „The Voice of Poland”, co dało mu przepustkę do Opola, gdzie z sukcesem wystąpił w 2023 r. (nagroda za najlepszą kompozycję).

Drapała o Hołdysie

Wygląda na to, że Drapała bardzo uwierzył w swoją wielkość, bo postanowił rozliczyć Zbigniewa Hołdysa. – Wydaje mi się, że jest osobą o bardzo dużym ego i chyba nigdy mu to nie minęło. Mimo bycia fantastycznym muzykiem, z którym się świetnie pracuje nad muzyką, to cała reszta jest kłopotliwa i ciężko skomunikować się z nim poza pracą – stwierdził w rozmowie z Plejadą. A chwilę później wyprowadził mocny cios.

– Zbyszek niestety odłożył gitarę i wziął się za politykę, co moim zdaniem ukręca głowę rock’n’rollowi. Dla mnie był artystą wiarygodnym w latach 80., ale dziś tak go w ogóle nie traktuję. Jest dla mnie oficerem politycznym, a artysta nie powinien taki być. Nie wierzę politykom – rzucił truizmem Drapała.

Mocne słowa jak na kogoś, kto firmował swojim nazwiskiem i twarzą machinę TVPiS. Tak traktujemy zarówno udział w „Voice of Poland” w 2022 r., jak i Opolu w 2023 r., które wielu artystów omijało szerokim łukiem. Właśnie z powodów politycznych.

Na słowa Drapały zareagował m.in. dziennikarz Hirek Wrona. – Nazywanie Zbigniew Hołdys „oficerem politycznym” to chamstwo niebywale! Wokalista Drapała, który wypowiedział te słowa powinien mieć dożywotni zakaz śpiewania utworów Zbigniewa! Jeśli powstałby taki apel – pierwszy go podpisze! – napisał na Faceooku.

Źródło: Plejada

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *