NOKAUT! Suski chciał zakpić z Czarzastego, ale szybko pożałował. „Jakby pan był w PZPR, to ja…” [WIDEO]

To była jedna z najlepszych scen tego roku. Marek Suski wparował na mównicę i chciał dogryźć Włodzimierzowi Czarzastemu. Skończyło się bolesna ripostą marszałka Sejmu, po której polityk PiS wyraźnie stracił rezon.

Twórcy memów mają ręce pełne roboty

Marek Suski to prawdziwa legenda PiS. Doświadczony poseł jest jednym z najtęższych umysłów z Nowogrodzkiej i śmiało mógłby konkurować o miano największego myśliciela partii z Januszem Kowalskim i Mariuszem Goskiem. Wielkie trio, wielkie postaci. A mówiąc nieco poważniej – ten artysta-malarz z PiS (serio!) był już tyle razy gwiazdą memów i „Szkła kontaktowego”, że powinien dostać jakąś nagrodę… Zaraz, zaraz! Przecież to się już wydarzyło. O mały włos, a byśmy zapomnieli, że poseł jest laureatem nagrody Srebrne Usta 2016 za carycę Katarzynę. Pamiętacie jego występ, z którego zaśmiewała się nawet Małgorzata Wassermann?

Pod koniec lutego w Sejmie Marek Suski znów próbował błysnąć i pokazać, jaki to on potrafi być ironiczny i szyderczy. Parlamentarzyści debatowali m.in. o przyjęciu programu SAFE i uchwale dotyczącej KRS. W pewnym momencie na mównicy pojawił się Marek Suski. I od razu postanowił przyłożyć marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu.

Suski zaczął, Czarzasty skończył. Nie ma czego zbierać!

– Panie marszałku, chociaż może bardziej pasowałoby towarzyszu marszałku. Przecież pan marszałek się nie wypiera, że był w PZPR – zaczął Suski. Czarzasty długo się nie zastanawiał i odpowiedział na tę zaczepkę. – Precz z komuną! – wypalił polityk Lewicy. Poseł PiS nieco się zmieszał, ale jeszcze raz postanowił wbić szpilę. – Ponieważ nie byłem w PZPR, więc pozostanę przy marszałku – dodał wyraźnie zadowolony z siebie Suski. Wtedy Czarzasty wyprowadził nokautujący cios. – Jak by pan był w PZPR, to ja bym wystąpił – skwitował.

– Nie słyszę, co pan bełkocze, bo ma pan słabą dykcję – odparł poseł PiS, ale mało kto zwrócił uwagę na tę próbę ratowania swojego występu, bo posłowie się zaśmiewali. A Marek Suski doskonale słyszał ripostę marszałka. I mamy wrażenie, że na długo ją zapamięta. Cóż, jak nie idzie, to nie idzie. I w sondażach i na mównicy sejmowej.

Źródło: Wp.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *