NOKAUT! Czarzasty nie dał się wysłannikowi Republiki, bezbłędna riposta. „To wy przeproście naród”
Screenshot: tvp info
Włodzimierz Czarzasty nie miał litości dla pracownika Telewizji Republika, który domagał się… przeprosin dla kolegi z innej prawicowej stacji. – To wy musicie przemyśleć swoje postępowanie – odbił piłeczkę Marszałek Sejmu.
SAFE 0 proc. budzi wątpliwości prawników
W czwartek 19 marca Włodzimierz Czarzasty spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Powód? Tzw. „polskie SAFE”, którego chciałby Karol Nawrocki. – Ostatnio pojawiła się taka narracja lansowana przez Pałac Prezydencki, jakoby marszałek Sejmu blokował wszystkie ustawy i zamrażał wszystkie ustawy prezydenckie. Myślę, że najważniejszą rzeczą jest spokojne wyjaśnienie i pokazanie faktów – powiedział na wstępie marszałek Sejmu i zaczął punktować prezydencki pomysł.
— Projekt o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych daliśmy do wstępnej analizy do Biura Legislacyjnego i Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, bo był na to tydzień. Chciałem, żeby to było szybko, żeby nie było zarzutów, że ktoś mrozi projekt. Po informacji, którą dostałem, nie nadaję numeru druku temu projektowi — wyjaśnił Włodzimierz Czarzasty i wskazał aspekty, które budzą wątpliwości ws. „SAFE 0 proc.”.
– Zdaniem naszych prawników projekt prezydenta stoi w sprzeczności z art. 221 Konstytucji. Prezydent nie ma prawa wnosić ustawy w tej materii (…) Nie przedstawiono bardziej szczegółowych, wymiernych informacji dotyczących skutków finansowania funduszu, zarówno po jego uruchomieniu, jak i w dłuższej perspektywie czasowej – dodawał.
Spięcie Czarzastego z wysłannikiem Republiki
W pewnym momencie polityczne tematy zeszły na dalszy plan. Wszystko przez wysłannika Telewizji Republika, który domagał się przeprosin Czarzastego dla kolegi z telewizji wPolsce24. Wszystko przez to, że marszałek nie chciał z nim rozmawiać. — Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich uważa, że zachował się pan w sposób arogancki. Daje pan szansę prezydentowi, aby zachował się odważnie. Czy ma pan odwagę, aby z pana ust padły słowa „przepraszam” do konkretnego człowieka za pana postawę? — zapytał pracownik Republiki przewodniczącego Lewicy.
I nadział się na kontrę, po której musiał pożałować swojej szarży. Czarzasty stwierdził, że mężczyzna „pracuje w określonej stacji i daje swoje nazwisko na wszystkie kłamstwa, które są tam prezentowane”. – Nie chcę być niegrzeczny i nieuprzejmy. To wy musicie przemyśleć swoje postępowanie. Gdy przemyślicie swoje zachowanie i przeprosicie naród, to będziecie zasługiwali na przeprosiny – podsumował marszałek Sejmu.
Źródło: Onet