Nie żyje Jan Frycz, wybitny aktor miał 72 lata. „Zmarł w otoczeniu najbliższych”
screen / Zwierciadło
Teatr Narodowy w Warszawie przekazał smutne wieści. Nie żyje Jan Frycz – wybitny aktor miał 72 lata.
Jan Frycz nie żyje
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny polski aktor zmarł 15 sierpnia. Informacje o jego śmierci przekazał poniedziałek o godzinie 15:04 warszawski Teatr Narodowy.
– Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych – czytamy w komunikacie teatru. Frycz do ostatnich chwil był aktywny zawodowo – w minionym tygodniu rozpoczął próby do „Orestei” w reż. Luka Percevala.
– Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień – przekazał Teatr Narodowy.
Wiele wspaniałych ról
Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 roku w Krakowie. To tam, w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego, ukończył w 1978 roku studia. Debiutował w tym samym roku na scenie krakowskiego Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Występował w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej, Teatrze Polskim w Warszawie, aż wreszcie w Teatrze Narodowym.
Frycz znany był też ze swoich ról filmowych. Na wielkim ekranie zadebiutował jeszcze jako student, wystąpił w kultowym dziś „Na srebrnym globie” Andrzeja Żuławskiego. Grał też między innymi w „Wielkim Szu”, „Egoistach”, „Pornografii” (za którą dostał w Gdyni nagrodę za drugoplanową rolę męską) „Pręgach” czy „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”. W ostatnich latach stworzył fantastyczną kreację gangstera Daria w serialu „Ślepnąc od świateł”. Frycz wystąpił w filmie biograficznym o życiu Wandy Rutkiewicz, który ma mieć premierę w przyszłym roku.
– O pogrzebie będziemy informować w późniejszym terminie. Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji – przekazał Teatr Narodowy w Warszawie.