Nie tego oczekiwali wyborcy PiS! Z Nawrockiego już Dudy nie będzie. „To nie jest kandydat, który…”

PiS znalazł się w patowej sytuacji. Karol Nawrocki może okazać się wyborem, który pociągnie tę partię na samo dno po tym, jak nie wejdzie w maju do drugiej tury. Jego wymiana na kogoś innego nie wchodzi już jednak w grę.

Dramat PiS z Nawrockim

Tak słabego kandydata w wyborach prezydenckich, jak Karol Nawrocki, PiS nie miał od dawna. Szef IPN prezentuje się na publicznych wystąpieniach bardzo słabo, zachowując przy tym czasami tak, że sztabowcy łapią się za głowy. Do tego ciągną się za nim różne afery, jak chociażby ta związana z apartamentami w Muzeum II Wojny Światowej. Jego morale nie umacniają również sondaże przedwyborcze, z których wynika, że wejście przez niego do drugiej tury jest coraz mniej realne.

Po piętach depcze mu kandydat Konfederacji Sławomir Mentzen, którego poparcie z tygodnia na tydzień rośnie. Na te kwestie, dlaczego kandydat PiS może okazać się kamieniem ciągnącym całą łódź na samo dno i dlaczego jego prawicowy rywal wypada znacznie lepiej, odpowiedział w rozmowie z „Super Expressem” dr Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na pewno na sytuację kandydata PiS wpływa kilka czynników. Po pierwsze jest mało intensywna kampania, kampania wsobna, w tym sensie, że Karol Nawrocki nadal koncentruje się na przekonaniu do siebie elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Na tym etapie to już powinno iść zupełnie w innych kierunkach – uważa Annusewicz. I to jest fakt niezaprzeczalny, ponieważ Rafał Trzaskowski (KO) i Sławomir Mentzen (Konfederacja) to postacie znane na polskiej arenie politycznej od lat, posiadające wielu zwolenników. Gdy w zeszłym roku PiS ogłosił, kto będzie reprezentował ich w majowych wyborach, większość Polaków zastanawiała się, kim w ogóle jest ten człowiek.

To nie jest kandydat zły, tylko on z jakiegoś powodu nie wzbudził takiego entuzjazmu jak na przykład Andrzej Duda w 2015 r. W obu przypadkach mieliśmy do czynienia z kandydatem umiarkowanie rozpoznawalnym, a jednak Duda był w stanie tę rozpoznawalność błyskawicznie sobie zbudować i zyskać ogromne rzesze sympatyków. Karol Nawrocki tego nie potrafi zrobić. Być może po prostu brakuje trochę chemii pomiędzy nim a jego elektoratem – dodał politolog, po czym poruszył kolejny problem partii z Nowogrodzkiej.

Dochodzi kwestia pieniędzy, które są na kampanię. PiS nie ma wystarczającej ilości środków, które mogłoby na tę kampanię przeznaczyć. To przekłada się na jej niską intensywność. Więc takie trzy rzeczy się tutaj pojawiają. I chciałbym wymienić jeszcze czwartą rzecz – wiarygodność kandydata wobec własnego elektoratu. Twardy elektorat PiS-u popiera Karola Nawrockiego. Natomiast elektorat mniej zdecydowany, wahający się, nie widzi w nim kandydata marzeń. To nie jest kandydat, który z PiS-em jest związany od lat, który dla partii coś poświęcił – podsumował politolog.

Źródło: Super Express

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *