Nie tak miało być! Zszokowane PiS przeżywa klęskę Orbana, przy Nowogrodzkiej padają mocne słowa. „Dostał po du**e”
screen/ Prawo i Sprawiedliwość YT
Politycy PiS otwarcie wspierali Viktora Orbana i teraz muszą pogodzić się z jego wyborczą klęską. – Dostał po du**e – mówią przy Nowogrodzkiej.
PiS postawiło na Orbana
Politycy PiS mocno zaangażowali się w węgierską kampanię wyborczą po stronie Vikotra Orbana. Krótko przed wyborami do Budapesztu poleciał Karol Nawrocki i spotkał się z sojusznikiem Nowogrodzkiej. Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu węgierskim mediom, a w przededniu wyborów na Węgry udała się cała wycieczka polityków PiS.
– Plan? Jedziemy wesprzeć Viktora i kolegów z Fideszu. Oferujemy im ciepłe słowo, gorący doping. Nie mamy wpływu na wybory, ale pójdziemy pewnie na jakieś spotkania, wydarzenia. Będą wiece, to będą na nich też nasi ludzie – mówił w rozmowie z WP jeden z PiS-owskich politycznych podróżników. – Sondaże zakłamują rzeczywistość. Będzie dobrze, Orban wygra – przekonywał inny z uczestników wycieczki.
Szok przy Nowogrodzkiej
Rzeczywistość okazała się brutalna, Węgrzy powiedzieli „dość” rządzącemu od 16 lat Fideszowi. Opozycyjna TISZA osiągnęła miażdżące zwycięstwo, partia Petera Magyara będzie dysponowała konstytucyjną większością w parlamencie. PiS postawiło wszystko na Orbana, Magyara traktowało jak wroga niemal na równi z Donaldem Tuskiem, więc teraz w partii panuje rozgoryczenie.
– Takiej klęski się nikt u nas nie spodziewał – powiedział WP jeden z polityków bliski centrali Nowogrodzkiej. Ponoć nawet Jarosław Kaczyński był w szoku.
– Bez niego będzie naprawdę ciężko na forum UE. Z drugiej strony nie rozumiemy, dlaczego Orban tak wp**ył się w ten związek z Rosją. Ale nie za to stracił władzę, po prostu źle rządził, doprowadził państwo do naprawdę złej sytuacji, a ludzie zaczęli czuć, że jest znacznie gorzej. No i dostał po du**e – ocenia jeden z polityków PiS. Dopiero teraz w partii pojawiają się drugie myśli, że jednak z tym zachwytem wobec Orbana to była przesada.
– Za darmo żeśmy wsparli Orbana. Dziś nic z tego nie mamy. A on traktował PiS wyłącznie instrumentalnie, to cynik, choć niepopularne u nas jest tak mówić. Nikt nie pamięta już, że głosował choćby za Tuskiem i przeciwko naszemu kandydatowi na szefa Rady Europejskiej. A myśmy się pozwolili upokarzać – padają gorzkie słowa.
– Za bardzo romantyzowaliśmy Orbana – przyznają w PiS. – Nawet dla prezesa Kaczyńskiego to jest szok. Ale też błąd – dodają. A najgorsze dla nich, że ze zwycięstwa Magyara cieszy się Donald Tusk.
– Tracimy sojusznika na unijnym forum, morale jest gorsze, a Tusk dostaje wiatr w żagle. No, przykro się robi – przyznają smutno w PiS.
Źródło: WP