Nawrocki zawrócił samolot, Skiba dał do pieca. Było też o prezesie! „O czym miał gadać bokser z…?”

Krzysztof Skiba nie oszczędza Karola Nawrockiego i PiS. Satyryk bezlitośnie wykpił cyrk pod Trybunałem Konstytucyjnym. Było też o powrocie prezydenta z Senegalu.

Skiba wali prosto z mostu

Krzysztof Skiba od lat nie ukrywa swoich poglądów politycznych. Satyryk, tekściarz i członek punkrockowej grupy Big Cyc regularnie publikuje wpisy, w których komentuje aktualne wydarzenia polityczne. Jego posty charakteryzują się mocnym językiem, kpinami i szyderą, a najczęściej dostaje się politykom Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem artysta skupił się jednak na Karolu Nawrockim. Ale po kolei…

To miał być zwykły wyjazd prezydenta do Senegalu, ale wydarzenia w Warszawie wywróciły plany Karola Nawrockiego do góry nogami. Wszystko zaczęło się od wezwania policji do Trybunału Konstytucyjnego. Powodem były zgłoszone przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską obawy o bezpieczeństwo sędziów i pracowników. W tle rozgrywał się konflikt o kierownictwo TK. Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie kierowania pracami Trybunału, a także przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Już się zbliżał do Senegalu…

Reakcja prezydenta była błyskawiczna. Nawrocki przerwał lot do Senegalu i wrócił do Polski. W nocy pojawił się w siedzibie TK. Doszło tam do ostrej wymiany zdań i fizycznego kontaktu między uczestnikami wydarzeń. Obie strony przedstawiają odmienne wersje zajścia. Potem internet obiegło nagranie Jakuba Nadstawnego, asystenta prezydenta, który zwrócił się do Macieja Berka z żądaniem wydania kluczy. „Prezydent prosi o klucze” – usłyszeli widzowie. Resztę wydarzeń aż do tej pory na pewno znacie na pamięć.

– Bokser z pałacu prezydenckiego na wezwanie swego szefa Jarosława „Króla Łupieżu” kazał przerwać lot do Senegalu. Wszyscy zachodzą w głowę, jakich argumentów użył prezes Kaczyński, że Karol zdecydował się odwołać wizytę w kraju, w którym można mieć cztery żony – zaczął swój felieton Krzysztof Skiba.

O czym ma gadać bokser z prawnikami?

– Początkowo twierdzono, że »Vetomat« przekonany został balangą pod Trybunałem Konstytucyjnym. Że tam jest taki bal przebierańców z udziałem panienek, takich jak Matecki, Braun czy Święczkowski, którzy w Halloween przebrali się za wiedźmy na miotłach i fruwają jak po trzech dawkach snusów. (…) Kaczyński powiedział przez telefon, że po prostu jest do wzięcia fajna i duża kawalerka po kilku emerytach i podał adres. Bokser strzelił w ucho kapitana samolotu i już w te pędy wracali – kontynuował Krzysztof Skiba.

– Potwierdza to fakt, że gdy Nawrocki siłą wtargnął do budynku Trybunału, to popchnął tylko wybraną przez Sejm sędzinę Annę Korwin-Piotrowską, bo mu zawadzała i poszedł oglądać metraż i pokoje. Wszyscy byli zdziwieni, że prezydent Nawrocki, tzw. głowa państwa, ani nie negocjował, ani nie dyskutował, ale ludzie, na Boga – o czym miał gadać bokser z prawnikami? O lewym prostym czy o pracy nóg w ringu? Przecież nie o Konstytucji czy o zadaniach Trybunału, bo to za trudne” – dodał Skiba.

Źródło: jastrzabpost.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *