Tusk wyszedł do dziennikarzy po spotkaniu z Nawrockim. Jaśniej się nie da! „Wiele niemiłych słów”

Widać, że wielogodzinne spotkanie z Karolem Nawrockim kosztowało Donalda Tuska dużo zdrowia. Premier spotkał się mimo wszystko z dziennikarzami i opowiedział o Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Co się działo za zamkniętymi drzwiami?

Ogromne emocje w związku z RBN

Miało być o bezpieczeństwie Polski, amerykańskich wojskach i strategicznych planach na przyszłość. Skończyło się także na ostrym sporze o Trybunał Konstytucyjny. W Pałacu Prezydenckim przez ponad cztery godziny debatowali najważniejsi politycy w kraju. A później Donald Tusk spotkał się z dziennikarzami. Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami?

Zacznijmy od początku: wtorek, 3 listopada, upłynął pod znakiem wielkiej politycznej narady. Prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, w której uczestniczyli m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szefowie resortów siłowych, wojskowi oraz przedstawiciele największych ugrupowań politycznych. Na stole znalazły się trzy gorące tematy. Pierwszy to bezpieczeństwo Polski i sytuacja międzynarodowa. Drugi – plany utworzenia w naszym kraju stałej bazy wojsk amerykańskich. Trzeci, który wywołuje ogromne emocje, to sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Już na początku spotkania zrobiło się nerwowo. Karol Nawrocki nie gryzł się w język. Prezydent zarzucił rządowi działania niezgodne z prawem w sprawie Trybunału i wskazał Donalda Tuska jako osobę odpowiedzialną za kryzys. Podkreślał jednocześnie, że bezpieczeństwo zewnętrzne nie może być oddzielane od stabilności wewnętrznej państwa.

Cztery godziny rozmów i tajemnica za zamkniętymi drzwiami

Sama dyskusja była niejawna, dlatego szczegółowy przebieg rozmów nie został publicznie ujawniony. Wiadomo jednak, że kwestia amerykańskiej obecności wojskowej była jednym z najważniejszych punktów spotkania. Nawrocki domagał się od rządu konkretnych informacji o przygotowaniach do utworzenia stałej bazy USA. Mówił również o konieczności szybkiego przyjęcia nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.

Tusk przed dziennikarzami. Co odpowiedział prezydentowi?

Po zakończeniu wielogodzinnych obrad premier Donald Tusk wystąpił przed dziennikarzami. Wcześniej, jeszcze przed posiedzeniem RBN, zdecydowanie bronił działań rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Zarzucał prezydentowi ingerowanie w funkcjonowanie instytucji i apelował o zakończenie politycznego sporu.Co mówił po wyjściu ze spotkania?

— Mimo konfrontacyjnego wystąpienia prezydenta i wielu niemiłych słów pod moim adresem włożyliśmy dużo wysiłku, żeby posiedzenie RBN pomogło rozładować pewne emocje dotyczące zarówno sytuacji wewnętrznej, jak i współpracy najważniejszych instytucji na rzecz bezpieczeństwa — powiedział premier. – Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że sędziowie wybrani przez Sejm są legalnie wybranymi sędziami, bo tak stanowi konstytucja — dodał Tusk.

Premier mówił, że „z dużą ulgą” przyjął informację, że w czasie posiedzenia RBN prace podjęło Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. „Cała Polska widziała, że ta sytuacja, daj Boże, się powoli stabilizuje” — powiedział premier. – Mamy różne oceny tego, jak wygląda sytuacja w TK […] Nie mam wątpliwości, że w tej kwestii różnice poglądów są bardzo duże i te dyskusje pokazują, że trudno będzie zbudować jakiś konsensus wokół tej sprawy. Wydaje się jednak, że te emocje negatywne wśród ludzi nie są aż tak mocne, jak wśród polityków – wyjaśnił szef rządu.

– Pewnie zostaniemy przy swoich opiniach, ale odczuwamy obaj taką odpowiedzialność, żeby w sytuacji tego narastającego zagrożenia ze wschodu w sprawach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego szukać porozumienia i łagodzić sytuację – oznajmił Donald Tusk.

Całe wystąpienie Donalda Tuska poniżej:

Źródło: Onet

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *