Nawrocki usłyszał, jak go nazywają. TAK zareagował na swoją ksywkę. „Niektórzy mają problem z…”
screen / Prezydent RP
Karol Nawrocki pobija rekordy wetowanych ustaw i dorobił się już przydomka „wetomat”. – Niektórzy mają problem z matematyką – obrusza się prezydent.
Wetoman czy wetomat?
Karol Nawrocki używa weta? Taka informacja nie budzi już żadnego zaskoczenia. Prezydent ma już na koncie 41 zablokowanych ustaw. Tym samym błyskawicznie pobił rekord wet, który do tej pory należał do Aleksandra Kwaśniewskiego. Trzeba jednak podkreślić, że Kwaśniewski potrzebował na to 10 lat, a Nawrocki niecałego roku urzędowania.
Z aktywności Nawrockiego kpił już sobie Radosław Sikorski, który opublikował na platformie X krótki wpis. Nawiązuje do przydomka, który już przylgnął do prezydenta.
– Ustalmy proszę raz na zawsze czy mówimy wetomat czy wetoman – napisał Sikorski.
Nawrocki o swoim pseudonimie
Sam Nawrocki nie robi sobie jednak żarcików. W czwartek, podczas spotkania w Dębicy, nawiązał do swojego pseudonimu.
– Podpisałem 245 ustaw jako prezydent, choć nie jestem notariuszem rządu, mimo mojej bardzo krytycznej oceny sprawności i polityki prowadzonej przez obecny rząd. Ta liczba mówi tyle, że jako prezydent Polski, podpisując 245 ustaw, nie zastanawiam się nad swoją emocją, nad tym, czy to jest korzystne dla danego środowiska politycznego, partyjnego, czy nie jest – oświadczył Nawrocki. Jak stwierdził, składając podpis pod ustawą, zastanawia się „czy to jest dobre dla Polek i Polaków”.
– Inna sprawa, że niektórzy mają problem z matematyką i ze statystyką, nazywając mnie „wetomatem”. Tymczasem podpisałem 245 ustaw, to zdecydowanie więcej niż zawetowałem. To już pozostawiam umiejętnościom czy możliwościom matematycznym tych, którzy nie widzą w statystyce – 245 na 41 – faktu, że podpisałem zdecydowanie więcej niż zawetowałem – stwierdził Nawrocki. Jak podkreślił, prezydent jest od tego, żeby powiedzieć „stop” tam, gdzie z obywateli „robią sobie żarty”. Dlatego ma prawo korzystać z weta.
– Dlatego 41 wet podjąłem i jestem z tego dumny. Zawsze, gdy będzie taka konieczność, to głosem Polek i Polaków powiem „nie, stop, cofnijcie się!” – oświadczył Nawrocki.
Nawrocki i kontrowersyjne weto
Ostatnie głośne weto dotyczyło ustawy o statusie osoby najbliższej. Jej projekt został przygotowany przez PSL i Lewicę. Ustawa zakłada, że dwie osoby pełnoletnie będą mogły zawrzeć umowę u notariusza, która — rejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego — umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.
Wydawać by się mogło, że to pomysł ułatwiający życie, postępowy i trudno się w nim doszukać jakiegoś zamachu (PiS uwielbia to słowo) na małżeństwo czy ideologicznej indoktrynacji. Niestety Nawrocki widzi to inaczej i ustawę zawetował.
– Nawet nie stara się udawać, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Jest ewidentnie prezydentem PiS i Konfederacji. Jego celem jest szkodzenie rządowi i myślenie nie o interesie Polski, ale o interesie prawicowych partii na wybory parlamentarne – podsumował prezydenta Sławomir Ćwik z klubu Centrum w rozmowie z Polskim Radiem.
Jedna odpowiedź na Nawrocki usłyszał, jak go nazywają. TAK zareagował na swoją ksywkę. „Niektórzy mają problem z…”
A może przyjmie się wetomłot?