Nawrocki poszedł pod dom Wałęsy, dawni koledzy wszystko wyśpiewali. „Sprawiał wrażenie…”
screen / Radio ZET
Karol Nawrocki za rządów Zjednoczonej Prawicy został prezesem IPN-u. Już wtedy stało się jasne, że ma wyrobione zdanie na temat Lecha Wałęsy.
Wielkość Lecha Wałęsy jest od dawna podważana przez dyżurnych PiS-owskich historyków. Najbardziej zajadłym wrogiem byłego prezydenta jest chyba Sławomir Cenckiewicz. Nienawiść do robotnika ze stoczni to bardzo pożądana cecha w środowisku skupionym wokół Nowogrodzkiej. Jednym z nich jest Karol Nawrocki, który zaliczył w swoim życiu epizody antywałęsowskie.
Pod domem Wałęsy
Gdy Karol Nawrocki został w pod koniec 2024 r. namaszczony na kandydata PiS na prezydenta, Onet.pl porozmawiał z jego wykładowcami i znajomymi ze studiów. Dziś prezydent, a wtedy prezes IPN, ukończył Wydział Historyczny Uniwersytetu Gdańskiego, a tytuł jego doktoratu brzmiał: „Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim”.
Nauczyciele wspominali go jako „żarliwego uczestnika dyskusji”. – Dobrze przygotowany. Pamiętam, jak zarzucił mi, że daję im jakąś lewacką propagandę do czytania – można było usłyszeć.
Z kolei jego koledzy z roku mieli trochę gorszą opinię na jego temat. – Studentem był bardzo przeciętnym. Podczas obrony był bardzo mocno zestresowany i ciężko mu było formułować myśli – opowiadał Onetowi jeden z jego znajomych. – Na studiach sprawiał wrażenie pewnego siebie, choć nie zawsze znajdowało to odzwierciedlenie na egzaminach – dodawał.
Studenci dobrze zapamiętali również jego aktywność polityczną. Karol Nawrocki regularnie uczestniczył w prawicowych rocznicach mitologicznego obalenia rządu Jana Olszewskiego. Pikietował wtedy pod domem Lecha Wałęsy. Po latach opowiadał o tym sam były prezydent. – Ja mam specjalny wzgląd na Nawrockiego, kiedy ja miałem najciężej, kiedy walczyłem o wycofanie wojsk, to on mi robił demonstrację pod moim domem. Nawrocki właśnie i w związku z tym, to jest człowiek bardzo niebezpieczny, karierowicz – mówił były prezydent w maju na antenie Radia ZET.
Co ciekawe, pod domem Lecha Wałęsy bywał też Jacek Kurski, o czym opowiedziała Danuta Wałęsa w „Wysokich Obcasach”. – Za rządów PiS spotkały nas też inne nieprzyjemności. Kilka lat z rzędu Jacek Kurski w rocznicę wyborów 4 czerwca organizował manifestacje przed naszym domem. Zbierał kilka osób i krzyczeli pod oknami: „Bolek”, albo domagali się zmiany nazwy lotniska w Gdańsku, które nosi imię Lecha Wałęsy. Nieraz byłam już w takich nerwach, że chciałam wychodzić i wodą ich polewać – wyznała Danuta Wałęsa.
Źródło: Onet, Wyborcza.pl
2 Odpowiedzi na Nawrocki poszedł pod dom Wałęsy, dawni koledzy wszystko wyśpiewali. „Sprawiał wrażenie…”
Danuta Wałęsowa wodą ich chciała polewać… Ich oblać gnojowicą, bo w szambie czują się najlepiej.
….”w prawicowych rocznicach mitologicznego obalenia rządu Jana Olszewskiego”
Który to rząd chciał wprowadzić ustawę lustracyjną co wiązało się z otwarciem teczek, a na to komunisci nie mogli sobie pozwolić.
T.W. Bolek i reszta bolszewików nie wytrzymali ciśnienia i odwołali rząd
bojąc się konsekwencji.