Błaszczak przyszedł z rana do Polsat News i… Co za kuriozalne słowa, Sikorski już kpi! „Miłość nie zawsze jest odwzajemniona”
screen / Polsat News
Mariusz Błaszczak chyba nie wypił porannej kawy, zanim przyszedł na wywiad do Polsat News. Na jego kuriozalne wypowiedzi już zareagował Radosław Sikorski.
Mariusz Błaszczak pojawił się w poniedziałkowy poranek w programie „Graffiti” w Polsat News. I nie był w najlepszej formie, patrząc na to, co tam wygadywał.
Głównym tematem rozmowy były relacje polsko-amerykańskie. Błaszczak, jak na PiS-owca przystało, nie powiedział złego słowa na nieprzewidywalnego w swojej polityce Donalda Trumpa. Jego zdaniem wszystkie kontrowersyjne z punktu widzenia Polski decyzje prezydenta USA to wina Donalda Tuska. I zarzucał premierowi niszczenie relacji polsko-amerykańskich. Jak stwierdził, „polityka, którą wykonuje Donald Tusk, jest antyamerykańska” – a to jego zdaniem oznacza, że jest też „antypolska”.
Jakie Błaszczak podał argumenty na poparcie swojej tezy? Miał pretensje, że Polska nie weszła do Rady Pokoju utworzonej przez Donalda Trumpa. Pamiętacie ten kuriozalny byt? My też już o nim zapomnieliśmy, ale w serduszku Błaszczaka wciąż tli się żal.
– Co nam szkodziło, żeby nie wchodzić do Rady Pokoju? Nie weszli, bo Donaldowi Tuskowi to się nie podobało, bo jest antyamerykański – skarżył się polityk PiS. Prowadzący program Marcin Fijołek słusznie zauważył, że instytucja jest obecnie „ciałem martwym”.
– Zaczęli sączyć taką propagandę, że wejście do Rady Pokoju oznacza wysłanie polskich wojsk na Bliski Wschód. A słusznie pan powiedział, że Rada Pokoju nie istnieje. To tym bardziej należało wejść do Rady Pokoju, żeby pokazać Stanom Zjednoczonym, że mogą liczyć na nas – przekonywał. Czerwona czapeczka MAGA wciąż na miejscu.
Na kuriozalne opowieści Błaszczaka zareagował już Radosław Sikorski.
– Do naszych nacjonalistów nadal nie dociera, że w stosunkach międzynarodowych, jak w międzyludzkich, miłość nie zawsze jest odwzajemniona – napisał szef MSZ na platformie X. I taka jest prawda – PiS żyje w przekonaniu, że Trump ich lubi, bo poklepie po plecach Nawrockiego i nazwie go „przyjacielem”. Ale dla Trumpa liczą się tylko interesy i jak będzie mógł wykorzystać do ich realizacji służalczych PiS-owców, to ich z uśmiechem wykorzysta. Jak przestaną być potrzebni – to o nich zapomni.
Do naszych nacjonalistów nadal nie dociera, że w stosunkach międzynarodowych, jak w międzyludzkich, miłość nie zawsze jest odwzajemniona. https://t.co/hKHwnHq91i
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) May 18, 2026
Źródło: Polsat News
Jedna odpowiedź na Błaszczak przyszedł z rana do Polsat News i… Co za kuriozalne słowa, Sikorski już kpi! „Miłość nie zawsze jest odwzajemniona”
Błaszczak to już chyba sam nie wie komu wchodzić w tyłek, musi się roztroic żeby zadowolić prezesa, o mało co premiera i nieprzewidywalnego prezydenta trumpka. Biedny podnóżek kaczafiego