Nawrocki i historie z Grand Hotelu. O TYM procesie aż huczy! „Polakom należy się prawda”
screen/ Prezydent.pl
W kampanii wyborczej cała Polska mówiła o tekście Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza związanym z przeszłością Karola Nawrockiego z czasów pracy w Grand Hotelu. Teraz rusza proces, o którym będzie bardzo głośno.
Artykuł z kampanii rozpętał burzę
We wtorek 15 września przed warszawskim sądem rozpoczyna się jedna z najgłośniejszych batalii prawnych związanych z kampanią prezydencką Karola Nawrockiego. Prezydent pozwał wydawcę Onetu, Ringier Axel Springer Polska, zarzucając naruszenie swoich dóbr osobistych. Sprawa dotyczy publikacji, które w maju 2025 r. opisywały jego przeszłość i wydarzenia związane z Grand Hotelem w Sopocie.
Przypomnijmy: w trakcie kampanii prezydenckiej Onet opublikował materiały, w których dziennikarze przedstawiali relacje dotyczące czasów, gdy Nawrocki pracował jako ochroniarz. Według publikacji miał mieć wiedzę o sprowadzaniu prostytutek do sopockiego Grand Hotelu. Informacje te wywołały polityczną burzę, ponieważ pojawiły się w kluczowym momencie kampanii wyborczej.
Nawrocki stanowczo zaprzeczał przedstawianej przez Onet wersji wydarzeń. Uznał publikacje za nieprawdziwe i godzące w jego dobre imię. W maju 2025 r. skierował do sądu pozew przeciwko wydawcy portalu. Sąd Okręgowy w Warszawie zarejestrował sprawę 27 maja. To jednak niejedyny krok prawny. Nawrocki złożył również prywatny akt oskarżenia dotyczący zarzutu zniesławienia. Ta sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa i jest odrębnym postępowaniem od procesu cywilnego o ochronę dóbr osobistych.
Polakom należy się prawda
Co rozstrzygnie sąd? W procesie cywilnym kluczowe będzie ustalenie, czy publikacje naruszyły dobra osobiste Nawrockiego oraz czy dziennikarze działali z należytą starannością, przedstawiając swoje ustalenia. Sąd będzie musiał ocenić nie tylko treść artykułów, ale także materiał dowodowy, na którym zostały oparte. Sprawa jest istotna również z punktu widzenia granic dziennikarstwa śledczego. Z jednej strony stoi prawo mediów do ujawniania informacji dotyczących osób ubiegających się o najwyższy urząd w państwie. Z drugiej — prawo każdej osoby do ochrony dobrego imienia.
Głos ws. rozpoczynającego się procesu zabrał prof. Antoni Dudek. To on od samego początku ostrzegał polskie społeczeństwo przed Karolem Nawrockim. – Cieszę się, że ten proces wreszcie ruszył. Polakom należy się prawda o przeszłości pierwszego obywatela, do której nie miał odwagi przyznać się w trakcie kampanii – powiedział recenzent pracy doktorskiej Karola Nawrockiego.
Źródło: Onet