Mołdawia wydała komunikat ws. Romanowskiego. Krótko! „Nie dostaliśmy oficjalnej…”

Mołdawia wydał komunikat ws. Marcina Romanowskiego. Chodzi konkretnie o instytucję, która odpowiada za Naddniestrze. Co nowego wiadomo?

Romanowski coraz bliżej Rosji

Marcin Romanowski od grudnia 2024 roku ucieka przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Na byłym wiceministrze ciążą zarzuty związane z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Najpierw ukrywał się w Budapeszcie, ale po zmianie władz na Węgrzech musiał uciekać, bo nowy premier Peter Magyar dał jasno do zrozumienia, że dla politycznych uciekinierów nie ma w jego kraju miejsca.

Problem Romanowskiego polega na tym, że wisi nad nim Europejski Nakaz Aresztowania. Musiał więc szukać kryjówki najlepiej poza granicami Unii Europejskiej. W środę gruchnęła informacja dotycząca miejsca pobytu PiS-owskiego uciekiniera, którą przekazał Krzysztof Zasada z RMF FM. Wszystko dzięki listowi żelaznemu, o który wystąpił PiS-owski uciekinier. Widnieje na nim adres, który wszystko wyjaśnia.

Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza – nieuznawanego przez cywilizowany świat państwa wspieranego przez Rosję i słynącego z silnych nawiązań do czasów Związku Radzieckiego” – czytamy na stronie rmf24.pl

Władze Mołdawii wydały komunikat

Teraz głos ws. Marcina Romanowskiego zabrała Mołdawia. A konkretnie mołdawskie Biuro ds. Polityk Reintegracyjnych, które m.in. odpowiada za koordynację reintegracji kraju z Naddniestrzem i podlega wicepremierowi ds. reintegracji Valeriu Chiveriemu. „Nie mamy informacji i nie dostaliśmy oficjalnej prośby w tej sprawie” – odpowiedziało na zapytanie Polskiej Agencji Prasowej. Szczerze? Trudno się było spodziewać innego przekazu.

W czwartek o Romanowskim mówił w Radiowej Jedynce Tomasz Siemoniak. – Fakty są takie, że przyszedł taki list – był nadany właśnie z Naddniestrza – i sam poszukiwany, ścigany, napisał, że tam się znajduje, oraz podał adres. To jest jedyna wiedza, która jest jakąś wiedzą pewną. Cała reszta stała się przedmiotem działań służb państwowych – powiedział w „Sygnałach Dnia” minister koordynator służb specjalnych i dodał, że Polska nie będzie wnioskować o pomoc do Rosji, która realnie kontroluje teren Naddniestrza.

Minister dodał, że ze względu na separatystyczny charakter Naddniestrza nie działają tam standardy europejskie związane z nakazami aresztowania. – W związku z tym nasze służby, prokuratura, policja zwracają się do różnych służb partnerskich, mołdawskich, bo jednak formalnie to jest część Mołdawii – podsumował.

Źródło: PAP, Radio Jedynka

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *