Mistrz drugiego planu! Robił TO za plecami Trumpa, nagranie jest już hitem sieci [WIDEO]
screen / Clash Report X
O tym przemówieniu amerykańskiego prezydenta było głośno! Ale nie przez to, o czym mówił Donald Trump. Bohaterem był mężczyzna na widowni, który parodiował Republikanina.
Bohater drugiego planu
Donald Trump pojawił się w tym tygodniu w Wheeler High School w mieście Marietta w stanie Georgia. Wystąpienie prezydenta USA stało się wiralem w sieci. Ale tym razem nie z powodu tego, co wygadywał Trump – a wiadomo, że potrafi rzucić coś specyficznego. Tym razem bohaterem został mężczyzna siedzący na widowni za plecami prezydenta, który parodiował jego mimikę. No, Jim Carrey może pozazdrościć!
Mężczyzna miał ze sobą transparent z adresem strony TrumpAccounts.com. To coś w rodzaju amerykańskiego 800 plus – program umożliwiający inwestycyjne oszczędzanie dla dzieci. Rząd da na maluchy 1000 dolarów, ale rachunki z takim bonusem mają być otwierane tylko w czasie prezydentury Trumpa, czyli do 2028 roku. Co istotne, beneficjentem rachunku jest dziecko, które po uzyskaniu pełnoletności staje się dysponentem pieniędzy. Czyżby parodiowanie Trumpa miało zwrócić uwagę na ten projekt?
A person in the crowd imitates Trump’s mannerisms behind him during a speech in Georgia.pic.twitter.com/DTKRErrx9G
— Clash Report (@clashreport) July 23, 2026
Trump do dziennikarzy
W piątek z kolei Trump dał podpis podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu. W kwietniu, na poprzedniej imprezie z korespondentami, doszło do zamachu na prezydenta.
– Dziś spotykamy się ponownie, aby odpowiedzieć na ten haniebny atak z niezachwianą determinacją i pokazać, że w Ameryce nie poddajemy się przemocy politycznej. Nie możemy na to pozwolić. W naszym kraju wierzymy w wolność słowa. Rozwiązujemy nasze spory nie za pomocą kul, lecz poprzez otwartą i żywą debatę. I żaden obłąkany frajer z bronią nigdy tego nie zmieni – oświadczył Trump. – Ale podobnie jak moja prezydentura, za drugim razem zawsze jest lepiej. (…) A za trzecim razem będzie jeszcze lepiej… Tylko żartuję – dodał, jakby uspokajając, że nie planuje trzeciej kadencji.
Potem ruszył do ataku na dziennikarzy i polityków opozycji. Jak stwierdził, na sali znalazła się rekordowa liczba osób z „zespołem obsesyjnej niechęci do Trumpa”. Oświadczył też, że jest „numerem jeden” na TikToku, a tradycyjne media nie mają racji bytu.
– Ale mimo wszystkich kłopotów, jakie mi sprawiacie, a sprawiacie mi ich naprawdę mnóstwo, i wielu zmartwień, mam nadzieję, że wszyscy wiecie, iż bardziej niż ktokolwiek na tej sali wierzę w wolną prasę. Może nie całkiem… Dlatego jestem dumny z tego, że jestem najbardziej otwartym i transparentnym prezydentem w historii – stwierdził. – Ale nie macie pojęcia, jakie macie szczęście. Kiedy mnie już nie będzie, wszyscy zbankrutujecie. Wasz model biznesowy przestanie istnieć. Naprawdę. (…) Nie będzie już nikogo, o kim warto pisać. Nikt inny nikogo nie obchodzi – skwitował.
Źródło: Polsat News