Marta Nawrocka ujawnia! Co tam snus, to od TEGO uzależniony jest prezydent. „Tak naprawdę…”
screen / Rymanowski Live
Marta Nawrocka usłyszała niewygodne pytanie o uzależnienie męża od snusu. Jak wybrnęła z tematu? Stwierdziła, że prezydent „tak naprawdę jest uzależniony od czegoś innego”.
Marta Nawrocka i uzależnienie męża
To, że Karol Nawrocki jest uzależniony od snusu, wydało się podczas debaty prezydenckiej przed drugą turą wyborów. „Obywatelski” kandydat nie był w stanie opanować swojego nałogu i na oczach milionów widzów „strzelił” sobie w dziąsło. Najpierw tłumaczył, że to była guma do żucia, jednak prawda szybko wyszła na jaw. Sam Jarosław Kaczyński przyznawał, że był to najtrudniejszy moment w kampanii Karola Nawrockiego, który mógł pogrzebać jego szanse na wygraną.
I teraz co jakiś czas podczas publicznych wystąpień prezydenta kamery wyłapują moment, gdy wspomaga się on snusem. Tak było np. podczas wizyty prezydenta w ONZ czy podczas Święta Niepodległości w 2025 roku. Kamery uchwyciły moment, gdy szedł z żoną przez Plac Piłsudskiego, a w pewnym momencie wsadził sobie woreczek do ust.
Co na temat snusowego uzależnienia uważa żona prezydenta? Marta Nawrocka gościła u Bogdana Rymanowskiego na kanale „Rymanowski Live”. I w rozmowie padło pytanie o tytoniową używkę.
– Myślę, że to zastępuje mu kawę. To jest taki jego zwyczaj, jak kawa – trochę zbagatelizowała temat Pierwsza Dama. – Tak naprawdę to uzależniony jest od czegoś zupełnie innego – dodała potem tajemniczo. O co chodzi? Jakie jest prawdziwe uzależnienie Karola Nawrockiego?
– Od książek, od sportu. To są jego uzależnienia – wyjaśniła Marta Nawrocka. – Snusy już były, wszyscy o nich wiedzą, po co o nich mówić – dodała, bagatelizując sprawę. No może po to, by zwrócić uwagę, że to głupio wygląda, jak prezydent kraju nie potrafi wytrzymać dłuższego czasu bez ładowania w usta woreczka ze snusem? Może z tym uzależnieniem walczyć, a nie normalizować?
Nawrocki nie widzi problemu
Sam Nawrocki nie widzi problemu w przyjmowaniu snusa na oczach kamer. W jednej z rozmów prezydent stwierdził, że dyskusja na ten temat jest „śmieszna”.
– Jest to dozwolone, powszechnie dostępne na stacjach benzynowych, w wielu sklepach różnych sieci. To są woreczki nikotynowe, których – jeszcze raz to powtórzę – nie polecam – powiedział prezydent w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie Radia ZET. – Woreczek nikotynowy wywołuje tyle zainteresowania, podczas gdy na forum ONZ w wielu miejscach, w przestrzeni wokół w całym Nowym Jorku, wielu delegatów, prezydentów, pali sobie papierosy, cygara. Woreczek nikotynowy wywołuje tak wielkie zainteresowanie, ale chyba tylko w Polsce – stwierdził z ewidentną pretensją.