Trump wie, że dziewczyny lubią brąz! Już drą łacha z jego nowej fryzurki. „Tak młodzieńczo”

Włosy Donalda Trumpa od zawsze wzbudzały zainteresowanie. Temat fryzury prezydenta USA znów wywołał zainteresowanie, bo Trump postanowił się odmłodzić i zaszalał z ciemną farbą. 

Donald Trump się odmładza

Donald Trump po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi nie z powodu decyzji politycznej, lecz… swoich włosów. Prezydent USA pojawił się w piątek w New Jersey z wyraźnie ciemniejszą fryzurą. Charakterystyczny dla niego złocisty blond ustąpił miejsca odcieniowi przypominającemu brąz, przez co Trump wyglądał zupełnie inaczej niż zwykle. Zdjęcia z lotniska w Morristown błyskawicznie obiegły media społecznościowe.

Zmiana natychmiast uruchomiła lawinę komentarzy i żartów. Internauci porównywali nowy wygląd Trumpa między innymi do aktora Pierce’a Brosnana, Rudy’ego Giulianiego czy bohaterów dawnych programów telewizyjnych. Nie zabrakło również znacznie bardziej złośliwych komentarzy dotyczących rzekomej peruki czy tupeciku. Jeden z komentatorów zażartował nawet, że z fryzurą prezydenta „coś trzeba zrobić” na podstawie 25. poprawki do konstytucji. Pisarka Annie Lamott stwierdziła: „Uwielbiam to. Wygląda tak młodzieńczo. Bardzo w stylu Pierce’a Brosnana”.

Co ciekawe, nowa fryzura pojawiła się zaledwie kilka dni po tym, jak Trump sam poruszył temat swoich włosów. Podczas kolacji w Białym Domu przekonywał, że nie nosi peruki. Jako dowód przywołał wydarzenie z kampanii wyborczej, podczas którego silny wiatr miałby natychmiast ujawnić ewentualną sztuczną fryzurę. Trump od lat reaguje na komentarze dotyczące swojej fryzury, a jego włosy stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego wizerunku.

Uważa się za największego w historii

Ta historia dobrze pasuje do szerszego obrazu Trumpa jako polityka niezwykle świadomego własnego wizerunku. Były i obecny prezydent USA wielokrotnie podkreślał swoją wyjątkowość, sukcesy i zdolności, a jego publiczny styl jest pełen przekonania o własnej wielkości. Krytycy od dawna zarzucają mu wręcz gigantyczne ego i skłonność do przedstawiania siebie jako człowieka niemal niezastąpionego. Stwierdzenie, że Trump „uważa się za Boga” nie byłoby tutaj szczególnym nadużyciem.

Niezależnie od tego, czy ciemniejszy kolor włosów jest trwałą zmianą, czy tylko chwilowym eksperymentem, Trump po raz kolejny udowodnił, że nawet jego fryzura potrafi stać się wydarzeniem polityczno-medialnym. Na razie sam prezydent nie wyjaśnił oficjalnie, dlaczego zdecydował się na tak radykalną zmianę. Ale znając go, pewnie stwierdzi, że to wydarzyło się samoistnie. Bo on przecież z każdym dniem młodnieje jako najpotężniejszy polityk świata… 

Źródło: o2.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *