Nagrali Biejat w kościele, w sieci burza! Ksiądz wszystko wyjaśnił. „Klęka się przed Bogiem” [wideo]

Rafał Trzaskowski klęczy, Małgorzata Kidawa Błońska klęczy, a Magdalena Biejat spokojnie stoi obok. Tyle wystarczyło, bo prawicowe trolle i inni gorliwi katolicy dostali rozwolnienia. Głos w sprawie zabrali nawet duchowni.

Kto nagrywa innych w kościele?

Nagranie z kościoła, na którym widać Magdalenę Biejat podczas uroczystości pogrzebowej, wywołało w ostatnich godzinach falę komentarzy w mediach społecznościowych. Wicemarszałkini Senatu znalazła się w centrum dyskusji po tym, jak podczas jednego z najważniejszych momentów mszy pozostała w pozycji stojącej, podczas gdy inni uczestnicy uroczystości m.in. Rafał Trzaskowski i Małgorzata Kidawa-Błońska klęczeli.

Do sytuacji doszło podczas pogrzebu Wandy Traczyk-Stawskiej, uczestniczki Powstania Warszawskiego. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele świata polityki, w tym wspomniana Magdalena Biejat. Fragment nagrania szybko zaczął krążyć w internecie, wprost alegriczne reakcje prawicowych komentatorów. Część komentujących zarzucała Biejat brak szacunku dla miejsca i religijnego charakteru uroczystości.

– Jeśli przychodzi Pani do kościoła, wypada uszanować miejsce, w którym się Pani znajduje, oraz ludzi, dla których wiara jest czymś świętym. Ostentacyjne stanie, gdy inni klękają, nie jest żadnym przejawem odwagi ani nowoczesności. Następnym razem, jeśli nie potrafi Pani uszanować zasad i obyczajów panujących w świątyni, proszę po prostu poczekać przed kościołem grzmiał jeden z profili na X, który udostępnił nagranie. To oczywiście czyste czepialstwo, szukanie dziury w całym i kręcenie marnej afery. Wystarczy posłuchać duchownych.

Biejat okazała szacunek

Jak zwrócił uwagę ks. dr Piotr Studnicki, rzecznik Archidiecezji Krakowskiej, należy odróżnić szacunek wobec liturgii od obowiązku wykonywania wszystkich gestów religijnych. Jego zdaniem osoba niewierząca nie musi wykonywać gestu, który dla katolików jest wyrazem wiary i adoracji. Ważne jest natomiast zachowanie dyskrecji oraz nienaruszanie powagi celebracji. — Kościół rzeczywiście zachęca uczestników mszy do zachowania wspólnych postaw ciała, ponieważ służą one jedności zgromadzenia i pięknu celebracji. Jeśli jednak we mszy uczestniczy osoba niewierząca, trudno wymagać od niej, by wykonywała wszystkie gesty dokładnie tak jak osoba wierząca — powiedział w rozmowie z „Faktem”.

Swój komentarz pod nagraniem umieścił też duchowny Grzegorz Kramer. – Postawa stojąca jest postawą szacunku. Klęka się przed Bogiem, jeśli Pani Biejat jest niewierząca, to logiczne jest, że nie będzie klękać. Stoi z szacunku do wiary innych osób – napisał na X. Czy duchowni przekonali wszystkich oburzonych? Idziemy o zakład, że nie, bo chęć dokopania wicemarszałkini jest silniejsza. To przecież tak bardzo po katolicku.

Swoją drogą… co trzeba mieć w głowie, żeby nagrywać inną osobę podczas mszy? Niedobrze się robi od takich zachowań. Co dalej? Ktoś pójdzie za Magdaleną Biejat do toalety?

Źródło: Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *