TAK roztrzęsionego go jeszcze nie widzieliście! Mastalerek nie wytrzymał w TVN24. „Nie mam słuchawki w uchu”
Źródło: Youtube/TVN24
Szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek pojawił się w TVN24, tematem rozmowy było orędzie, jakie Andrzej Duda wygłosił w Sejmie. Tyle że wywiad szybko zamienił się w awanturę!
Marcin Mastalerek w TVN
Politycy PiS nie przepadają za TVN, nierzadko posądzając stację o to, że jest nieobiektywna i określając ją „medium PO”. Stąd można było przewidywać, że gdy szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek pojawi się u Konrada Piaseckiego, będzie gorąco.
Współpracownik Andrzeja Dudy, jak ma to w zwyczaju, nie krył, że był zachwycony tym, co głowa państwa mówiła w Sejmie, jego zdaniem „prezydent wygłosił świetne orędzie w idealnym czasie”. Nie wiadomo, kogo mając na myśli, dodał, że „ludzie wyczekiwali tego wystąpienia”.
Kłótnia o budżet
Potem było już mniej miło, a sam Mastalerek szybko stracił dobry humor: wszystko przez pytanie o to, „ile Polska wyda w 2025 roku na 800+”.
Współpracownik prezydenta z dziwnych powodów poczuł z powodu tego pytania irytację. Może ma słabą pamięć do liczb?
– Nie wiem, nie znam danych finansowych, nie pracuję nad budżetem, nie będę teraz strzelał, bo nie jestem w quizie – odparł.
Piasecki starał się mu wytłumaczyć, że to nie telewizyjny quiz, ale poważny wywiad „o potrzebach finansowych państwa”.
W tym momencie polityk związany z Pałacem Prezydenckim postanowił być już złośliwy.
– Ja nie mam słuchawki w uchu, więc panu nie będę teraz strzelał – wykrzyczał dziennikarzowi w twarz.
Gdy pojawił się temat dużego deficytu, jaki założono w projekcie budżetu na 2025 r. Mastalerek znowu nie postawił na merytoryczną dyskusję, ale postanowił – idąc chyba śladami Dudy – zaatakować partię rządzącą.
– „Pieniędzy nie ma i nie będzie” – powiedział były minister finansów z PO. To nie Andrzej Duda obiecał 100 konkretów i na setki miliardów obietnic. Pan redaktor mówi, że po tym, jak Donald Tusk doszedł do władzy, obiecując gruszki na wierzbie, prezydent ma teraz wskazywać, jak ma rządzić Donald Tusk? Jest takie włoskie powiedzenie: chciałeś rower, to pedałuj. Niech Donald Tusk dziś pedałuje – poradził publicznie premierowi szef gabinetu prezydenta.
Sam Piasecki próbował jeszcze sprowadzić rozmowę na temat danych, liczb i budżetu, ale poniósł na tym polu klęskę. Rozmówca był zbyt ciężkim konkurentem! Na koniec trafnie tylko podsumował rozmowę z „wiceprezydentem”: – Wydaje mi się, że był pan, panie ministrze, co najmniej niegrzeczny w tej rozmowie.
Mastalerek oczywiście odbił piłeczkę, zarzucając redaktorowi, że niegrzeczny to był on! Tak też zakończyła się ta niezwykle dojrzała „debata” na temat polskiego państwa.
Źródło: TVN24/Youtube
2 Odpowiedzi na TAK roztrzęsionego go jeszcze nie widzieliście! Mastalerek nie wytrzymał w TVN24. „Nie mam słuchawki w uchu”
Prezydent chciał zaistnieć
. Przecież jego słowa są odbiciem tego czego chce Jarosław.On sam umie tylko tupac nóżką i straszyć brakiem podpisu.Sam niczego nie wymyśli
Co mógł ten buc mądrego powiedzieć?Nic,on dlugopisa będzie popierał za każdą cenę i tak po zakończeniu „kariery”z długopisem dostanie gdzieś ciepła posadkę!Wszystko co wychodzi od tych ludzi to Żenada!!!!!!!!!!