Maja Chwalińska wygrała, Morawiecki od razu złapał za klawiaturę. I się zaczęło! „Proszę się chwalić swoją pracą”

Ależ to była historia! Maja Chwalińska dokonała czegoś wielkiego, odwróciła losy finału w Wuhan i sięgnęła po największy sukces w karierze. Tenisistce pogratulował m.in. Mateusz Morawiecki, co wywołało poruszenie internautów.

Wielki sukces, wielka Maja Chwalińska

Takiego scenariusza nie powstydziłby się najlepszy sportowy thriller. Maja Chwalińska, 25-letnia polska tenisistka, wygrała turniej WTA 1000 w chińskim Wuhan. W finale pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, choć początek spotkania wcale nie zapowiadał takiego happy endu. Polka przegrywała, musiała szukać sposobu na rozpędzoną rywalkę, ale pokazała charakter i odwróciła losy meczu.

To jej pierwszy tytuł WTA w karierze! A przecież kilka miesięcy wcześniej Chwalińska zachwyciła kibiców, docierając do finału Rolanda Garrosa. Teraz udowodniła, że tamten sukces nie był przypadkiem. W nagrodę awansowała na najwyższe w karierze, 11. miejsce w światowym rankingu. Brawo!

Gratulacje płynęły z każdej strony

Po zwycięstwie internet zalała fala gratulacji. Głos zabrali kibice, sportowcy i znane osoby z życia publicznego. Sukces Polki docenili między innymi prezydent Karol Nawrocki oraz prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Gratulacje złożył także były premier Mateusz Morawiecki. Pod wpisem tego ostatniego zrobiło się szczególnie gorąco. Wiadomo – w byłego premiera uderzają aktualnie już nie tylko wyborcy koalicji, którzy nie zapomnieli czasów, gdy był szefem rządu, ale też nowi przeciwnicy – fani PiS, którzy są zawiedzeni rozłamem.

„Dla ciebie Pani Maja”! Internauci nie odpuścili

Były szef rządu napisał na platformie X: „Cała Polska ma dziś jedno imię: MAJA!” i dodał emotikony pucharu oraz piłki tenisowej. Krótko, entuzjastycznie i bez politycznych deklaracji. Tyle wystarczyło, by rozpoczęła się burza. W komentarzach pojawiły się zarzuty o podpinanie się pod sukces sportowca i próby wykorzystywania wielkich emocji do budowania własnego wizerunku.

„Dla ciebie Pani Maja”, „Wkurza mnie zawsze jedno- podszywanie się pod sukcesy innych. Proszę chwalić się swoją pracą!!!!”, „Tak Maja to sukces Polski, Mateusz to porażka i upadek moralności”, „Mateusz, daj spokój. Nawet Maja ci nie pomoże” – czytamy na X. Nie zabrakło też osób, które broniły samej idei gratulowania sportowcom i apelowały, by nie zamieniać każdego wydarzenia w kolejną polityczną przepychankę.

Najważniejsze w tej historii jest jednak to, co wydarzyło się na korcie. Chwalińska pokazała hart ducha, odwagę i klasę. Po zwycięstwie podziękowała trenerom, fizjoterapeucie i wszystkim osobom, które wspierały ją w drodze na szczyt. I może właśnie to powinno zostać z nami na dłużej. Maja napisała w Wuhan piękną sportową historię.

Źródło: Se.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *