Kwaśniewski dał Nawrockiemu dobrą radę. Jaśniej się nie da! „Nie do pomyślenia”
Screen: Polsatnews YT
Aleksander Kwaśniewski skomentował opłacane spotkania z Karolem Nawrockim. Były prezydent był wyjątkowo dosadny.
Prezydenckie „pakiety” wywołały burzę
Aleksander Kwaśniewski zabrał głos w sprawie zamieszania wokół wizyty Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych i organizowanego tam Polish-American Economic Summit. Słowa byłego prezydenta padły w kontekście doniesień dziennikarzy Radia ZET i Newsweeka o ofertach drogich pakietów sponsorskich, które miały dawać możliwość spotkania z urzędującym prezydentem Polski.
Według ich ustaleń prywatna fundacja Centrum Strategii Rozwojowych przygotowała trzy poziomy pakietów dla uczestników wydarzenia. Najdroższy, Platinum, miał kosztować 100 tys. dolarów i — według informacji przekazanych dziennikarzom przez ich źródła — wiązać się z możliwością indywidualnej rozmowy z Nawrockim. Pakiet Gold za 50 tys. dolarów miał oferować spotkanie w mniejszym gronie, a Silver za 25 tys. — dostęp do strefy VIP.
Doniesienia wywołały polityczną burzę. Szczególne kontrowersje wzbudził fakt, że w organizację wydarzenia i zapraszanie firm zaangażowani byli przedstawiciele Kancelarii Prezydenta. Według publikacji „Newsweeka” prezydencki minister Karol Rabenda kontaktował się z przedstawicielami korporacji, kierując ich następnie do organizatora wydarzenia.
Kwaśniewski radzi Nawrockiemu
Do całego zamieszania odniósł się też Aleksander Kwaśniewski. — Po tym doświadczeniu dałbym prezydentowi Nawrockiemu jedną radę. By był, przepraszam za słowo, cholernie ostrożny i taki sam sygnał wysłał do swojej kancelarii —stwierdził były prezydent w rozmowie z Onetem. — Pobieranie pieniędzy za spotkanie z ważną osobą, często z kimś, kto właśnie pełni eksponowane stanowisko, jest obyczajem stricte amerykańskim. Tyle że jeśli byłoby to spotkanie z prezydentem kraju, to w żadnym wypadku nie on by jakieś pieniądze z tytułu takiego spotkania dostał. To nie do pomyślenia — dodał Kwaśniewski.
Kancelaria Prezydenta stanowczo zaprzecza jednak, aby można było „kupić” spotkanie z Nawrockim. Doradca prezydenta Błażej Poboży przekonywał, że udział w odpłatnym wydarzeniu nigdy nie był warunkowany możliwością rozmowy z głową państwa. Rafał Leśkiewicz podkreślał natomiast, że nikt nie płacił za udział w samym szczycie, a prezydent miał jedynie wygłosić przemówienie podczas jego otwarcia.
Fundacja również zaprzeczyła, by którykolwiek z zawartych kontraktów gwarantował spotkanie z prezydentem. Jednocześnie przekazała, że żadna firma ostatecznie nie zawarła umowy na najwyższy pakiet.
Źródło: Onet