Krystyna Pawłowicz złości się na brak ochrony SOP, Jerzy Dziewulski reaguje. Co za odpowiedź! „To się kupy nie trzyma”
screen: YouTube: Onet Rano
Krystyna Pawłowicz narzeka w mediach na brak ochrony SOP. Na żale byłej posłanki PiS odpowiedział Jerzy Dziewulski.
Iskrzyło już w 2022 r.!
Czyżby szykował się kolejny gorący konflikt na linii Krystyna Pawłowicz – Jerzy Dziewulski? Nie zdziwimy się, jeśli tak się właśnie stanie po wypowiedzi byłego ochroniarza prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. A dlaczego kolejny? Wyjaśniamy, bo pewnie już nie pamiętacie wojenki z końcówki 2022 r.
Jerzy Dziewulski przyjrzał się wtedy pracy ochroniarzy Krystyny Pawłowicz i miał co do ich działań uwagi. Powiedział, m.in. że noszenie walizek przez funkcjonariuszy za byłą posłanką PiS (tak było!), stwarza ryzyko dla osoby ochranianej. – Mogą nie zdążyć zareagować, gdyby doszło do ataku – oceniał ekspert. Pawłowicz tak to zdenerwowało, że nazwała Dziewulskiego „emerytem SB”.
Tym razem znowu chodzi o ochronę. Pawłowicz pożaliła się ostatnio w „Super Expressie” na decyzję ministra Marcina Kierwińskiego. – Pierwsza rzecz jaką zrobił Kierwiński to odebranie mi ochrony SOP. Bez uprzedzenia, z dnia na dzień, tuż przed świętami Bożego Narodzenia w ubiegłym roku. A ciągle czuję się zagrożona. Bywa, że nawet plują mi pod nogi – powiedziała sędzina Trybunału Konstytucyjnego.
– Najgorzej jest w większych skupiskach ludzi, np. w centrum Warszawy. Jak była ochrona to się powstrzymywali przed niemiłymi komentarzami, czy nawet wyzwiskami. Dlatego w zasadzie nigdzie nie już wychodzę. Podjeżdża samochód TK i wiezie mnie, jak mam załatwić jakąś sprawę, np. do banku. Zdarzają się też wiadomości w stylu: „niedługo Twój koniec”, czy „pakuj manatki” – żaliła się w „Super Expressie”.
Jerzy Dziewulski wyjaśnia Krystynę Pawłowicz
Jerzy Dziewulski skomentował żale Krystyny Pawłowicz z „Fakcie”. – To jest niestety modelowy przykład. Nie ma lepszego przykładu w Polsce wśród osób ochranianych, który mógłby się z tym przypadkiem utożsamiać. To modelowy sposób prowokowania różnych zachowań ludzi, często przyznaję niewłaściwych, ale jednak sprowokowanych. I to jest niezwykle istotne. Bo potem taka osoba narzeka w mediach, że czuje brak bezpieczeństwa — powiedział były antyterrorysta.
— Pani Pawłowicz zachowywała się prowokacyjnie. W mediach społecznościowych szczególnie. Te prowokacje powodowały nie tylko niechęć do niej, ale złość ludzi. Złość, którą często trudno pohamować. Człowiek czuje się dotknięty taką czy inną wypowiedzią, a te wypowiedzi były miejscami ordynarne. Pojawia się potem pytanie, czy można dochodzić od państwa, wobec takiej działalności prywatnej, żądania ochrony? To się nie trzyma kupy – przyznał Jerzy Dziewulski.
– Prowokuje prywatnie, a żąda państwowej ochrony. Trzeba mieć minimum obiektywizmu, żeby spojrzeć na to w ten sposób. To trwało latami. Ale to było z wielu względów, wygodne dla niej. Po pierwsze nie płaci się za paliwo, za ludzi. Ma się ludzi, którzy usługują. Ta ochrona była zdecydowanie nadwymiarowa. Ochrona z bronią i samochodem to koszt nawet 1 tys. zł dziennie. To są szalone sumy — podsumował Dziewulski.
Źródło: Fakt.pl/Se.pl
Jedna odpowiedź na Krystyna Pawłowicz złości się na brak ochrony SOP, Jerzy Dziewulski reaguje. Co za odpowiedź! „To się kupy nie trzyma”
Karma wraca. Czasem nawet dość szybko. Trzeba na własnej skórze poczuć to, co fundowało się innym przez lata.