Krystyna Pawłowicz złości się na brak ochrony SOP, Jerzy Dziewulski reaguje. Co za odpowiedź! „To się kupy nie trzyma”

Krystyna Pawłowicz narzeka w mediach na brak ochrony SOP. Na żale byłej posłanki PiS odpowiedział Jerzy Dziewulski.

Iskrzyło już w 2022 r.!

Czyżby szykował się kolejny gorący konflikt na linii Krystyna Pawłowicz – Jerzy Dziewulski? Nie zdziwimy się, jeśli tak się właśnie stanie po wypowiedzi byłego ochroniarza prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. A dlaczego kolejny? Wyjaśniamy, bo pewnie już nie pamiętacie wojenki z końcówki 2022 r.

Jerzy Dziewulski przyjrzał się wtedy pracy ochroniarzy Krystyny Pawłowicz i miał co do ich działań uwagi. Powiedział, m.in. że noszenie walizek przez funkcjonariuszy za byłą posłanką PiS (tak było!), stwarza ryzyko dla osoby ochranianej. – Mogą nie zdążyć zareagować, gdyby doszło do ataku – oceniał ekspert. Pawłowicz tak to zdenerwowało, że nazwała Dziewulskiego „emerytem SB”.

Tym razem znowu chodzi o ochronę. Pawłowicz pożaliła się ostatnio w „Super Expressie” na decyzję ministra Marcina Kierwińskiego. – Pierwsza rzecz jaką zrobił Kierwiński to odebranie mi ochrony SOP. Bez uprzedzenia, z dnia na dzień, tuż przed świętami Bożego Narodzenia w ubiegłym roku. A ciągle czuję się zagrożona. Bywa, że nawet plują mi pod nogi – powiedziała sędzina Trybunału Konstytucyjnego.

– Najgorzej jest w większych skupiskach ludzi, np. w centrum Warszawy. Jak była ochrona to się powstrzymywali przed niemiłymi komentarzami, czy nawet wyzwiskami. Dlatego w zasadzie nigdzie nie już wychodzę. Podjeżdża samochód TK i wiezie mnie, jak mam załatwić jakąś sprawę, np. do banku. Zdarzają się też wiadomości w stylu: „niedługo Twój koniec”, czy „pakuj manatki” – żaliła się w „Super Expressie”.

Jerzy Dziewulski wyjaśnia Krystynę Pawłowicz

Jerzy Dziewulski skomentował żale Krystyny Pawłowicz z „Fakcie”. – To jest niestety modelowy przykład. Nie ma lepszego przykładu w Polsce wśród osób ochranianych, który mógłby się z tym przypadkiem utożsamiać. To modelowy sposób prowokowania różnych zachowań ludzi, często przyznaję niewłaściwych, ale jednak sprowokowanych. I to jest niezwykle istotne. Bo potem taka osoba narzeka w mediach, że czuje brak bezpieczeństwa — powiedział były antyterrorysta.

— Pani Pawłowicz zachowywała się prowokacyjnie. W mediach społecznościowych szczególnie. Te prowokacje powodowały nie tylko niechęć do niej, ale złość ludzi. Złość, którą często trudno pohamować. Człowiek czuje się dotknięty taką czy inną wypowiedzią, a te wypowiedzi były miejscami ordynarne. Pojawia się potem pytanie, czy można dochodzić od państwa, wobec takiej działalności prywatnej, żądania ochrony? To się nie trzyma kupy – przyznał Jerzy Dziewulski.

– Prowokuje prywatnie, a żąda państwowej ochrony. Trzeba mieć minimum obiektywizmu, żeby spojrzeć na to w ten sposób. To trwało latami. Ale to było z wielu względów, wygodne dla niej. Po pierwsze nie płaci się za paliwo, za ludzi. Ma się ludzi, którzy usługują. Ta ochrona była zdecydowanie nadwymiarowa. Ochrona z bronią i samochodem to koszt nawet 1 tys. zł dziennie. To są szalone sumy — podsumował Dziewulski.

Źródło: Fakt.pl/Se.pl

 

Jedna odpowiedź na Krystyna Pawłowicz złości się na brak ochrony SOP, Jerzy Dziewulski reaguje. Co za odpowiedź! „To się kupy nie trzyma”

  1. Urszula pisze:

    Karma wraca. Czasem nawet dość szybko. Trzeba na własnej skórze poczuć to, co fundowało się innym przez lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *