Była 16:18, gdy Sikorski pokazał zegarek Nawrocky. I przyłożył! „Nasz godność narodowa wymaga…”

Radosław Sikorski za jednym zamachem zakpił z Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Wszystko przez zegarek oferowany fanom prezydenta za jedyne 699 zł.

Wciskają ludziom zegarek „Nawrocky”

Telewizja Republika promuje zegarek Nowrocky President One, przygotowany z okazji pierwszej rocznicy zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Produkt jest przedstawiany nie tylko jako element garderoby, lecz także jako pamiątka związana z ważnym momentem współczesnej historii Polski.

Reklamowany model należy do limitowanej serii liczącej 1000 numerowanych egzemplarzy. Każdy zegarek ma mieć własny certyfikat autentyczności, a na jego deklu wygrawerowano numer oraz hasło „Po pierwsze Polska. Po pierwsze Polacy”. Producent podkreśla również patriotyczną symbolikę tarczy: granatowe tło uzupełniają srebrne wskazówki i indeksy, a pod logo umieszczono biało-czerwoną flagę.

Kolekcjonerzy: to szmelc

Jak przekonuje Telewizja Republika, wyjątkowość zegarka ma wynikać przede wszystkim z jego kolekcjonerskiego charakteru. Drewniane pudełko z czerwonym wnętrzem, numeracja i certyfikat mają podkreślać, że nie jest to zwykły czasomierz, ale przedmiot upamiętniający inaugurację prezydentury Nawrockiego. Według opisu producenta zastosowano również japoński mechanizm Miyota 2115, stalową bransoletę i datownik.

Promocja produktu na antenie Republiki wzbudziła jednak kontrowersje. Podczas specjalnego wydania programu poświęconego rosyjskiej rakiecie, która spadła na terytorium Polski, Jarosław Olechowski i Michał Rachoń przez około trzy minuty prezentowali zegarek, a na ekranie pojawił się kod QR prowadzący do oferty sprzedaży. Jak widać panom redaktorom pomyliło się uprawianie tzw. dziennikarstwa z wciskaniem ludziom wątpliwej jakości produktów. Dlaczego wątpliwej jakości? Wystarczy prześledzić wpisy ekspertów i kolekcjonerów zegraków, którzy wyrażają swoje opinie na temat sikora Nawrocky.

Sikorski zakpił z prezydenckiego zegarka

„Jakby te zegarki były tak wyjątkowe i ludzie się o nie bili, to raczej by nie potrzebowały tyle nachalnej reklamy” – pisze jeden z internautów cytowany porzez serwis Wprost.pl. „To chiński szmelc, który niewart jest nawet tych kilku stów” – można przeczytać na grupie zrzeszającej fanów zegarków.

Z prezydenckiego zegrarka zakpił też minister Radosław Sikorski na platformie X. – Przepraszam za lokowanie produktu ale uważam, że w porównaniu do $100,000 za zegarek Prezydenta Trumpa nasza godność narodowa wymaga wyższej ceny – napisał szef MSZ.

Źródło: Onet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *