Kowalski napaplał w wywiadzie, nawet w PiS złapali się za głowy. „Po co do tego wracać?”

Janusz Kowalski w przypływie szczerości stwierdził, że Unia Europejska jest „be” i Polska powinna rozważyć opuszczenie wspólnoty. Partyjni koledzy pana Janusza złapali się za głowy i próbują prostować jego słowa.

Janusz nie chce być w Unii. Droga wolna!

Janusz Kowalski jest prawie jak superbohater – zawsze zjawia się tam, gdzie akurat dzieje się coś „złego”. Dlaczego prawie? Bo efekty jego akcji bywają różne. Gdy kilka miesięcy temu zjawił się pod siedzibą WOŚP, by dokonać poselskiej kontroli, nie sprawdził, że tego dnia fundacja nie pracuje. Innym razem pojawił się w telewizji wPolsce24, gdzie chciał pokazać, jaki z niego król parkietu, a stał się memem i hitem obiektem drwin internautów. Gdy ktoś mówi, że „nóż mu się w kieszeni otwiera”, poseł PiS chce dzwonić na policję, a kolorowe kredki to według niego przejaw ideologii LGBT. Dobry agregat!

Janusz Kowalski spełnia się jednak w roli straszaka. Oj, straszyć to on lubi, tak jak cały PiS: Donaldem Tuskiem, Unią Europejską, zawsze groźnymi Niemcami, zgniłym Zachodem, społecznością LGBT, imigrantami. Tylko zawsze o Rosji i Putinie coś cicho.

Ostatnio Janusz Kowalski pojawił się pojawił się w programie „Tłit” w Wirtualnej Polsce. I bez mrugnięcia oka zaczął przekonywać, że powinniśmy rozpocząć dyskusję o tym, czy Polska powinna opuścić Unię Europejską. – Dopuszczam możliwość, że Polska opuści UE – mówi. – Unia Europejska działa na szkodę Polski – dodawał stanowczo i nawet kilka razy powtórzył swoją tezę.

Nie czas na takie rozmowy

Problem w tym, że to nie jest dla PiS-u najlepszy moment na wracanie do tematu wyjścia Polski z Unii Europejskiej. To oczywiście nie tak, że przy Nowogrodzkiej nagle zapałali miłością do Ursuli von der Leyn i wspólnoty. Jasne, że nie. Ale Jarosław Kaczyński doskonale wie, że w obliczu gwałtownych zmian na świecie (Donald Trump, Władimir Putin) i niepewnego jutro, lepiej póki co siedzieć cicho i nie nawoływać do wychodzenia z Unii. Kowalski jednak o tym zapomniał, a najpewniej nawet tego nie przemyślał. W końcu to Janusz Kowalski.

Na słowa Kowalskiego reagują politycy PiS i wyraźnie się od nich odcinają. – Wracanie do tematu polexitu to woda na młyn przeciwników PiS. Już traciliśmy przez to głosy w wyborach. Po co do tego wracać? – mówi jeden z polityków PiS w rozmowie z Wirtualną Polską. – My nie możemy dziś skupiać się na sensacyjnych scenariuszach, tylko realnie Unię zmieniać – mówi z kolei Radosław Fogiel.

Mleko się jednak rozlało. Brawo Janusz!

Źródło: Wp.pl

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *