Koniec irytujących przepisów? Petru przedstawia plan na prostsze prawo. „Państwo ma działać”
screen / Sejm
Chyba każdy z nas choć raz w życiu rzucił mocne słowo w urzędzie z powodu skomplikowanych przepisów. Polskie prawo bywa tak zagmatwane, że zamiast ułatwić życie, rzuca kłody pod nogi. Ryszard Petru proponuje więc znaczną deregulację prawa.
Petru: Czas na deregulację prawa
To prawo powinno być dla człowieka, a nie człowiek dla prawa… Ale na naszym polskim podwórku bywa w drugą stronę. Skomplikowane przepisy, brzmiące tak, że łatwiej zrozumieć norweską instrukcję obsługi do odkurzacza. A weź się z czymś pomyl i nie ma przebacz!
Właśnie z tym chaosem chce walczyć Ryszard Petru, przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Deregulacji). Poseł ruszył z projektem dotyczącym deregulacji, którego szczegóły znajdziemy na stronie Deregulacje.pl. Hasło przewodnie to idealne podsumowanie tego, czego wszyscy chcemy: „Państwo nie ma być ani większe, ani mniejsze. Ma działać”.
Zamiast obiecywać kolejne programy, Petru proponuje redukcję. Chodzi o skreślenie lub uproszczenie 20 uciążliwych przepisów. Co ciekawe, lista nie jest zamknięta – autor zostawił wolne miejsca na pomysły od Polaków. Można je zgłosić na wspomnianej wyżej stronie.
Każdy może wybrać przepis
Sam polityk ma 20 propozycji. Przykłady? Choćby przepis o milczącej zgodzie urzędu – chodzi o to, by nie czekać w nieskończoność na zgodę urzędy „w sprawach, w których nie zagraża to prawom innych osób, bezpieczeństwu ani środowisku. Jest też propozycja „Prawa do pomyłki”. Chodzi o szersze prawo do poprawienia pierwszego błędu popełnionego w dobrej wierze, a więc pouczenie i czas na korektę zamiast sankcji. Seniorów i osoby z ograniczoną mobilnością może zainteresować propozycja leków na receptę z dostawą do domu. Mamy też między innymi „koniec obowiązku meldunkowego”, „Podpis pod obywatelskim projektem ustawy przez internet” czy większą skalę legalnego dorabiania bez rejestracji w CEIDG.
– Każdy może wybrać trzy propozycje, które uważa za najważniejsze. Co tydzień pokażemy wyniki. Te z największym poparciem jako pierwsze wniosę na sejmową komisję ds. deregulacji. Przy każdej propozycji będzie widać, na jakim jest etapie: złożona, w pracach komisji, załatwiona albo utknęła — i u kogo – zapowiada Petru w poście, który opublikował w mediach społecznościowych.
I faktycznie – na stronie Deregulacje.pl widzimy segment „status propozycji”, gdzie można sprawdzić, na jakim etapie jest dana propozycja. Nic tylko wybrać i czekać na efekt.