Buńczuczny Czarnek robi z siebie Trumpa! Co za słowa o Zełenskim. „Wyleciałby”
screen / Polsat News
Ojoj, zrobiło się groźnie! Buńczuczny Przemysław Czarnek ostro mówi o Wołodymirze Zełenskim. –Wyleciałby! – grzmi wybraniec prezesa w rozmowie z Grzegorzem Jankowskim.
Czarnek o Zełenskim: „Wyleciałby”
Przemysław Czarnek, wybraniec Jarosława Kaczyńskiego na premiera w potencjalnym rządzie PiS, był gościem podcastu Grzegorza Jankowskiego „Jankowski Kontra”. W rozmowie pojawił się wątek Ukrainy i postawy Polski wobec walczącego z Rosją sąsiada. Jak wiadomo, PiS obecnie eskaluje antyukraińskie nastroje i atakuje rząd za zbytnią pobłażliwość w stosunku do ukraińskich władz.
Jankowski zauważył, że samo PiS, gdy było u władzy, zachowywało się wobec strony ukraińskiej ulegle i nie stawiało żadnych warunków za pomoc.
– Tak. Dlatego ja, absolutnie, jak pan mnie pyta o warunki, teraz chcę stawiać te warunki – odparł Czarnek. Jankowski dopytywał, dlaczego kilka lat wcześniej postawa PiS była inna. I tu Czarnek skorzystał z okazji, by uderzyć w „zdrajcę” PiS, czyli Mateusza Morawieckiego, który był wówczas premierem.
– Ja nie byłem premierem wtedy. Jakbym był premierem, gwarantuję panu, że nie wyszedłby Zełenski z KPRM-u tak jak wyszedł, naburmuszony. Tylko by wyleciał, jak z Gabinetu Owalnego u prezydenta Trumpa – rzucił dosadnie polityk. I zapewnił, że jako premier będzie bezwzględny jeśli chodzi o polskie interesy w Ukiranie oraz w Brukseli.
Czarnek ocenił, że ukraińskie władze „nie respektują interesów tych krajów, które im pomagają”. Wybraniec prezesa wymieniał więc warunki. Chodzi o dopuszczenie Polski do odbudowy Ukrainy po wojnie czy o respektowanie interesów naszego rolnictwa. Dodał też, że odsyłałby do kraju młodych Ukraińców, którzy przebywają w Polsce, ale nie pracują.
Odpowiedź z Rozwoju Plus
Słowa Czarnka nie zostały niezauważone w otoczeniu Morawieckiego. „Fakt” podpytał o tę wypowiedź Krzysztofa Szczuckiego, posła Rozwoju Plus.
– Przemysław Czarnek coraz wyraźniej braunizuje PiS. Zamiast rozmawiać o tym, jak twardo i skutecznie realizować polskie interesy wobec Ukrainy, licytuje się w politycznej awanturze: opowiada, kogo „wyrzucałby” z Kancelarii Premiera – skomentował Szczucki. Bronił Morawieckiego, przekonując, że polityka byłego premiera sprawiła, iż Polska byłą „kluczowym państwem wschodniej flanki NATO”. W ocenie Szczuckiego, jedyne co ma do zaoferowania Czarnek, to „polityka taniej radykalizacji”, która jest „nieracjonalna, antypolska w skutkach i niebezpiecznie bliska temu, co od dawna uprawia Grzegorz Braun”.
Źródło: Polsat News, Fakt