Kaczyński podsunął papier, Morawiecki odmówił. Ale wszyscy i tak mówią o Sasinie! „Zamącił”

Coraz więcej wiadomo o spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim. Prezes PiS zaskoczył podczas rozmów byłego premiera. Powód? Lojalka i obecność Jacka Sasina. 

Były rozmowy, porozumienia brak

To spotkanie od razu wywołało lawinę spekulacji. Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki w czwartek w południe usiedli do rozmów w momencie, gdy wokół Prawa i Sprawiedliwości nie brakuje pytań o przyszłość partii i jej dalszą strategię. Nic dziwnego, że polityczne kuluary natychmiast zaczęły huczeć od domysłów.

Choć oficjalne informacje na temat przebiegu rozmowy są ograniczone, komentatorzy wskazują, że mogła ona dotyczyć bieżącej sytuacji politycznej, planów na kolejne miesiące oraz wyzwań stojących przed ugrupowaniem. A mówiąc wprost: pozostania albo opuszczenia PiS przez Mateusza Morawieckiego. Nic dziwnego, że każdy gest i każde wystąpienie obu polityków są uważnie analizowane przez obserwatorów sceny politycznej.

Ewentualne wykluczenie Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników może doprowadzić do trwałego podziału na polskiej prawicy oraz wpłynąć na układ sił przed kolejnymi wyborami. Ostateczne decyzje mają zapaść po zakończeniu wewnętrznych procedur i posiedzeniu władz partii.

Bochenek od razu wystosował komunikat

Spotkanie zakończyło się mniej więcej po trzech godzinach, limuzyna Morawieckiego wyjechała z Nowogrodzkiej punktualnie o godz. 15.00. Dosłownie kwadrans później Rafał Bochenek przekazał krótki, ale treściwy komunikat. To wtedy stało się jasne, że PiS stoi przed najpoważniejszym kryzysem wewnętrznym od wielu lat. O fiasku negocjacji po godz. 15.00 poinformował Rafał Bochenek.

Zakończyło się spotkanie p.prezesa Jarosława Kaczyńskiego z p. wiceprezesem Mateuszem Morawieckim.  Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki. Czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii obowiązuje do końca dnia. Pan prezes Jarosław Kaczyński od zawsze podkreśla, że jedność środowisk patriotycznych jest gwarancją dobrej przyszłości naszej Ojczyzny – napisał rzecznik PiS.

Sasin zamącił

Media przekazują coraz więcej informacji na temat spotkania. Wiadomo już, że Kaczyńskiemu towarzyszyli Piotr Milowański (prawa ręka prezesa, więcej pisaliśmy o nim W TYM MIEJSCU) oraz Jacek Sasin. – Kaczyński wziął Sasina, żeby mógł mówić za prezesa to, czego prezesowi nie wypada – powiedział Onetowi jeden z polityków PiS. – Nie ma przełomu. Sasin zamącił — dodał inny z polityków środowiska tzw. harcerzy, znający kulisy spotkania.

Jak informuje Wirtualna Polska, Kaczyński w pewnym momencie podsunął Morawieckiemu lojalkę do podpisania. Ten z miejsca odmówił prezesowi. – Jak miałbym obstawiać, to oni wyjdą, czyli zrezygnują z członkostwa w partii – powiedział Wp.pl polityk z frakcji Sasina.

Morawiecki i jego ludzie mają czas do północy. Kto nie opuści stowarzyszenia, zostanie wyrzucony z PiS. Tak przynajmniej przekonują władze partii.

Źródło: Wp.pl, Onet

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *