Czarzasty usłyszał o rozpadzie PiS i… Nie odpuścił, co za szpila! „Można upaść tak nisko”

Nie powiem, że nas to martwi – tak wieści o rozpadzie PiS skomentował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Czarzasty: „Nie martwi nas to”

Wieści o rozpadzie PiS rozeszły się po polskiej scenie politycznej. Sprawę skomentował już marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Obserwujemy podział w największej partii opozycyjnej. Nie powiem, że nas to martwi – powiedział lider Nowej Lewicy, który w piątek odwiedził województwo podkarpackie. Nie zabrakło szpileczki pod adresem Jarosława Kaczyńskiego. Czarzasty przyznał, że dziwi się, iż prezes zostawił u swego boku takich polityków jak Dariusz Matecki, Mariusz Gosek czy Przemysław Czarnek.

Jak ta partia była powoływana przez pana Lecha Kaczyńskiego, to ona miała inny obraz i inaczej wyglądała. (…) Okazuje się, że można upaść tak nisko – skwitował dosadnie Czarzasty. Dodał też, że jako marszałek Sejmu może potwierdzić, że nastąpią pewne zmiany w parlamencie.

Pewnie powstanie nowy klub, pewnie będą nowe zmiany w Sejmie. Czekamy, jak to będzie wyglądało – wskazał Czarzasty. Przyznał tez, że klub Lewicy „nie przejmuje się za bardzo” podziałami w PiS.

Przejmujemy się tym, jak można realizować nasz program i jak wszystko w przyszłości może wyglądać – skwitował marszałek.

Rozpad w PiS

W piątek krótko po godzinie 12 w południe Jarosław Kaczyński ogłosił, że ponad trzydziestu posłów Prawa i Sprawiedliwości zrezygnowało z członkostwa w partii.

W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości – zapowiedział prezes. Przez „rezygnację z członkostwa” rozumie odmowę podpisania „lojalki”, oświadczenia, że nie jest się członkiem żadnego wewnątrzpartyjnego stowarzyszenia.

Kaczyński powiedział też tajemniczo, że sprawa „związana jest z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię”. Pomysł ten miał paść ze strony „osoby wiarygodnej, bardzo istotnej w naszej partii”.

Morawiecki odpowiada Kaczyńskiemu

Dwie godziny później do dziennikarzy wyszedł Mateusz Morawiecki. Towarzyszyła mu cała grupa parlamentarzystów, którzy nie podpisali „lojalki” Kaczyńskiego.

Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze rano wysłałem list z propozycjami dla pana Jarosława Kaczyńskiego. Zależało nam, aby w ramach tego, co zostało ustalone w kwietniu tego roku, żeby w ten sposób realizować nasz model dotarcia do różnorodnej grupy wyborców – zaczął Morawiecki swoje wystąpienie. Jak przypomniał, ta strategia została w partii przyjęta i uznana za właściwą. – Tak działaliśmy w dobrej wierze do samego końca – dodał. Jak stwierdził, zdiziwł się, że w momencie, gdy rząd Donalda Tuska był „dociskany” przez opozycję, pojawiła się intryga wewnątrz PiS i przymus podpisania lojalki.

Do ostatniego momentu walczyliśmy o jedność, o to, aby działać jako to drugie płuco, aby poszerzać elektorat.  Nie możemy się jednak zgodzić, że poprzez szantaż, niedawno ustalona strategia wylądowała w koszu. Do końca proponowaliśmy jedność – ocenił. – Nie odpowiadamy nienawiścią na nienawiść, nie odpowiadamy na kłamstwa, bzdury, trzeba będzie prostować te informacje, chcemy przedstawiać nasze racje. Nie tylko się nie boimy naszych racji, ale jesteśmy przekonani, że nasza strategia jest strategią zwycięską. Mamy odwagę, mamy cierpliwość, mamy pracowitość, wizję i wiemy, jak mocno zmienia się polskie społeczeństwo – mówił dalej Mateusz Morawiecki. – Chcemy wszystkich przekonywać i przyczynić się do zwycięstwa nad tą złą koalicją – skwitował.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *