Kaczyński grzmi po zatrzymaniu męża Holeckiej. Nagle padło TO słowo, internauci w śmiech. „Fogiel, przegiąłeś”
screen / TV Repbulika/ Blogpressportal
Mąż Danuty Holeckiej został zakuty w kajdanki przez policję pod warszawskim cmentarzem. Jarosław Kaczyński już grzmi w sieci. W poście, który opublikowano na koncie prezesa, padło słowo, które od razu zwróciło uwagę internautów.
Mąż Holeckiej w kajdankach. Kaczyński grzmi
1 listopada – to miał być dzień zadumy, wspomnień i odwiedzin przy grobie dziecka. Tymczasem wizyta Danuty Holeckiej i jej męża na warszawskim Służewcu zakończyła się policyjną interwencją, kajdankami i wezwaniem karetki pogotowia. TV Republika i PiS-owskie środowiska już grzmią o szykanach ze strony „reżimu”. Szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski skarży się na „represje wobec ludzi tworzących Telewizję Republika, jedyną dużą telewizję w Polsce niezależną od władzy”.
W sieci zagrzmiał też Jarosław Kaczyński.
– Nie znają żadnej świętości! Mąż p. red. Danuty Holeckiej zglebowany i zakuty w kajdanki podczas legitymowania przy okazji wizyty na cmentarzu na grobie syna… Normalne? Absurdalne, ale tak właśnie wygląda państwo Tuska. Agresja, przemoc i szczucie, zwłaszcza na tych, którzy swoją pracą na co dzień udowadniają, jak bardzo potrzebne są prawda i obiektywizm w polskich mediach – czytamy w ekspresyjnym poście, który pojawił się na profilu prezesa na X. Swoją drogą, przegapiliśmy moment, w którym mąż Holeckiej stał się świętym. – Zapewne takich sytuacji będzie więcej… Wydaje im się, że skoro nielegalnie przejęli Trybunał, to mogą wszystko. Posuwają się coraz dalej. I będą się posuwali, jeżeli wspólnie nie postawimy im tamy – podkreślił lider PiS.
Nie znają żadnej świętości!
Mąż p. red. Danuty Holeckiej zglebowany i zakuty w kajdanki podczas legitymowania przy okazji wizyty na cmentarzu na grobie syna… Normalne? Absurdalne, ale tak właśnie wygląda państwo Tuska. Agresja, przemoc i szczucie, zwłaszcza na tych, którzy swoją pracą na co dzień udowadniają, jak bardzo potrzebne są prawda i obiektywizm w polskich mediach.
Zapewne takich sytuacji będzie więcej…
Wydaje im się, że skoro nielegalnie przejęli Trybunał, to mogą wszystko. Posuwają się coraz dalej. I będą się posuwali, jeżeli wspólnie nie postawimy im tamy.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) November 1, 2026
Internauci od razu zwrócili uwagę na słowo „zglebowany” użyte w poście. Brzmi dziwnie, nie w stylu prezesa. Nie jest oczywiście tajemnicą, że Kaczyński sam nie wrzuca tych postów na X, tym zajmuje się przede wszystkim Radosław Fogiel. W radiowej Trójce ujawnił jakiś czas temu, że „jest grono osób, które wspomagają pana prezesa”.
„Zglebowany. Tak to jest słowo, którego spodziewamy się po prezesie”, „Zglebowany” z nominacją na Młodzieżowe Słowo Roku”, „Fejk. Naczelnik nie zna i nigdy nie użyłby takiego słowa jak „zglebowany”, Panie Radosławie”, „Zglebowany? Fogiel przegiąłeś, prezes na pewno nie zna takich słów!” – czytamy w komentarzach pod postem.
Policja: „Mężczyzna nie wykonywał poleceń”
Policja przedstawia jednak bardziej prozaiczną wersję wydarzeń.
– Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika Republiki – przekazała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.
– Kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, obowiązującym w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza.Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się – opisuje wydarzenie mokotowska policja. – Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia – podkreślono. Czyli chyba klasyczny prawicowy scenariusz – ktoś tu się poczuł ponad prawem, a jak policjanci wykonali swoje obowiązki, to krzyki o „reżimie” i „represjach”.
Interwencja Policji w rejonie cmentarza przy ul. Fosa
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi interwencji policjantów w rejonie cmentarza przy ul. Fosa w Warszawie informujemy, że jej przyczyną było naruszenie przepisów ruchu drogowego.
Kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, obowiązującym w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza.
Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się.
W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego.
Podkreślamy, że interwencja była następstwem stwierdzonego naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz zachowania kierującego podczas podejmowanych przez policjantów czynności. Nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową.
Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia.
— Policja Mokotów Ursynów Wilanów (@Policja_KRPII) November 1, 2026