Jerzy Kryszak bezbłędnie podsumował Trumpa, piosenka z festiwalu Polsatu już podbija sieć! „Berło mu dać”
Screenshot: Polsat
Jerzy Kryszak podczas Polsat Hit Festiwalu sprawił, że było śmiesznie i wzruszająco. Prawdziwym hitem okazała się jego interpretacja przeboju „Niech żyje bal” z tekstem podsumowującym… Donalda Trumpa. Sprawdźcie sami.
Kabarety przejęły Operę Leśną
Jerzy Kryszak od lat rozśmiesza kolejne pokolenia Polaków. Aktor i satyryk należy do czołówki polskiej sceny kabaretowej i wciąż cieszy się dużą popularnością. Pierwszy polski stand-uper (będziemy bronić tej tezy jak niepodległości!) w swoich występach przede wszystkim wyśmiewa otaczającą nas polityczną rzeczywistość i od lat pozostaje w doskonałej formie.
Tym razem Jerzy Kryszak wystąpił podczas Polsat Hit Festivalu, który jest od lat oczkiem w głowie szefostwa stacji i jedną z największych imprez organizowanych przez telewizję Zygmunta Solorza-Żaka. W tym roku podczas trzeciego dnia imprezy, w niedzielę 24 maja, widzowie zobaczyli m.in. Kabaret Moralnego Niepokoju, Zdolnych i Skromnych, Kabaret Ani Mru Mru. Na scenie pojawił się też wspomniany Jerzy Kryszak i pokazał, że wciąż jest doskonałym komentatorem wydarzeń politycznych.
Satyryk powiedział na wstępie, że „nie zająknie się o polityce”, a później zaśpiewał własną interpretację utworu Maryli Rodowicz „Niech żyje bal”. – Kto wie, o co chodzi, że starzy i młodzi tak pędzą co siły bez tchu. Już tłum się gromadzi i wściekłość się rodzi, bo każdy chce dostać się tu. Przez śniegi Grenlandii, gejzery Islandii, przez góry, pustynie i busz. Do kraju, do raju, do Nibylandii. Bo bal już tuż, tuż — zaczął Kryszak i od razu stało się jasne, że utwór będzie miał drugie dno.
Piosenka o Trumpie podbija sieć
– Gdy masz kupę szmalu, zatańczysz na balu. Bez forsy wątpliwy twój los. Więc walcz ile sił, nikogo nie żałuj, bo szczęście przed tobą o włos. Bal to największy, na który nas prosi nasz Cesarz i Mesjasz i Pan. Płacisz i radość cię w górę unosi, więc módl się i tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz. Niech żyje Trump! – śpiewał przejmująco Jerzy Kryszak, a publiczność zgromadzona w Operze Leśnej chłonęła przekaz satyryka.
– On prawdziwym zrządzeniem jest losu. Berło mu dać. Już od dawna jest królem chaosu, lecz żyje tam sam. Idzie noc i zasypiasz spokojnie. Niech żyje nam. Przy nim możesz zapomnieć o wojnie. Przyjrzyjcie się sami, jak łatwo omamić trucizną płynącą ze słów. A forsa tuż obok jak groźne tsunami, chciwość zalewa nas wciąż – śpiewał dalej Jerzy Kryszak. – Tak blisko są wojny, a każda wywoła następne rozboje i zło. Niesnaski, wrzaski i brudy dookoła. Czy o to nam szło? […] Dla cielca złotego wzrok chętnie przywiera. Zbyt łatwo uwodzi nas fałsz. Jak uratować? Co jeszcze zostało? Czy to wystarczy nam sił? Człowiek brzmi dumnie, lecz to jeszcze mało – niosło się w Sopocie.
Internauci komentujący występ Kryszaka byli zachwyceni interpretacją przeboju Maryli Rodowicz. „Kryszak to legenda za życia i zawsze głównym tematem jego występów była bieżąca polityka. Czy się to komuś podoba, czy nie”; „Kryszak jak zawsze na topie!”; „Co roku czekam tylko na to jedno – piosenkę Jerzego Kryszaka. I tym razem też się nie zawiodłam. Brawo!”; „Kabaret bez Pana Jerzego to jak Sylwester bez Pani Maryli…” – czytamy w komentarzach.
Źródło: Polsat