Emocje na antenie TOK FM. Piotr Zgorzelski tłumaczył się z głosowania PSL, gdy nagle… „Czy pan się boi swojego proboszcza?”
Źródło: Youtube
Sejm odrzucił projekt ustawy dot. dekryminalizacji aborcji. Sprawa nadal budzi ogromne emocje. Na ten temat na antenie radia TOK FM rozmawiali Piotr Zgorzelski i prowadząca program Karolina Lewicka.
Piotr Zgorzelski tłumaczy decyzję PSL
Sejm odrzucił nowelizacji Kodeksu karnego, która zakładała zniesienie kar za pomoc w aborcji oraz w przerywaniu ciąży za zgodą ciężarnej do 12. tygodnia jej trwania. Przeciwko byli m.in. posłowie PSL, czyli partii, która współtworzy koalicję rządzącą. Sprawę tę komentował w TOK FM Piotr Zgorzelski.
– Czy jest pan światopoglądowo przeciwny takiemu rozwiązaniu, które mówi o liberalizacji prawa aborcyjnego? Czy pan się boi swojego proboszcza? – zapytała go prowadząca Karolina Lewicka.
– Motywacja w sprawach światopoglądowych jest prywatną sprawą każdego głosującego posła. Tak u nas po prostu jest – odpowiedział wicemarszałek Sejmu.
Dodał, że projekt był niedopracowany i mógłby być groźny dla polskiego systemu prawnego. Wszedł też na temat posłanek PSL, które nie głosowały tak, jak ich koledzy.
– One się nie musiały wyłamywać. Nikt tych posłanek nie łamał kołem, nikt nie namawiał do głosowania innego niż z własnym sumieniem – tłumaczył.
Lewicka wskazała w pewnym momencie, że odrzucony projekt mógł stać się ustawą, która mogła znieść stan prawny, który stworzył Trybunał Konstytucyjny w 2020 r. Chodziło o ograniczenie prawa kobiet do usuwania ciąży.
– Nie, to jest ustawa, która mówi, że aborcja i dokonywanie aborcji może być bezkarne pod warunkiem, że nie wykonuje jej lekarz. Co pani na to? – bronił dalej swojego stanowiska ludowiec.
– Nie, to jest ustawa, która mówi, że nie będziemy karać tych, którzy będą pomagali w przeprowadzaniu aborcji np. dostarczą tabletki – obiła piłeczkę Lewicka.
Pyskówka trwała dalej.
– Czy pani pozwoli mi dokończyć? Powtórzę jeszcze raz: tę ustawę tak wyprofilowano, że jest ona o tym, że aborcja będzie bezkarna, jeżeli nie wykonuje je lekarz – odparł wicemarszałek Sejmu.
Dodał, że politycy „widzieli przed sobą ścianę”. – Jak będziemy iść na ścianę, to nabijemy sobie guza. Ale jedźmy, żeby było fajnie – powiedział i tłumaczył, że tą „ścianą jest Andrzej Duda”.
Jego zdaniem takie projekty ustaw, jak ten, który został odrzucony, nie zostaną nigdy przyjęte w Polsce. Problemem ma zawsze okazać się prezydent. Jak słusznie zauważył, mieszkańcami Pałacu Namiestnikowskiego zostają w naszym kraju politycy konserwatywni. Wyjątkiem był tylko Aleksander Kwaśniewski.
Mamy swój projekt!
Zgorzelski chce jednak, by procedowany był projekt PSL. Ten bowiem może wejść w życie.
– Żądam – nie oczekuję, nie proszę – że tak, jak koleżanki z Lewicy przeprowadziły w tej komisji swój projekt, to teraz zajmą się projektem PSL i Polski 2050 Trzeciej Drogi. Ten mówi wyraźnie, by przywrócić stan sprzed haniebnego wyroku Przyłębskiej, zrobić referendum, wpisać do Konstytucji zapisy wynikające z faktu przeprowadzenia referendum… Cokolwiek to będzie, bo uszanuję ten wybór – powiedział.
Jak na razie nie wiadomo, czy jego żądanie zostanie spełnione i czy Lewica nie sprzeciwi się temu pomysłowi, uznając go za zbyt mało zmieniający realia.
Źródło: TOK FM