Ekstradycja Ziobry bliżej? Mecenas ma złe wieści dla uciekiniera! „Prędzej czy później zapytają…”
screen/ Do Rzeczy YT
No i Zbigniew Ziobro ma problem. Wygrana Demokratów w wyborach połówkowych w USA może przyspieszyć jego powrót do Polski. Znany prawnik nie ma dla niego dobrych wiadomości.
Amerykanie pokazali Trumpowi czerwoną kartkę
Amerykańscy wyborcy nie zostawili Republikanom złudzeń. W wyborach 3 listopada 2026 r. partia Donalda Trumpa straciła większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie. Demokraci odnieśli spektakularne zwycięstwo, odbierając rywalom ważne mandaty nawet w stanach uznawanych dotąd za republikańskie bastiony.
To poważny cios dla obozu Trumpa. Prezydent USA będzie musiał liczyć się z silniejszą kontrolą ze strony politycznych przeciwników. Demokraci zyskali bowiem narzędzia, które mogą skutecznie utrudniać administracji realizowanie jej planów. I właśnie ta nowa rzeczywistość w Waszyngtonie może zainteresować Zbigniewa Ziobrę.
Ziobro za oceanem. Czy skończy się polityczna sielanka?
Były szef Ministerstwa Sprawiedliwości przebywa w USA, podczas gdy w Polsce toczy się postępowanie dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu popełnienie 26 przestępstw. Ziobro nie zgadza się z oskarżeniami i twierdzi, że sprawa ma podłoże polityczne. Do kraju oczywiście nie chce wracać.
Polska zabiega o jego ekstradycję. Tymczasem zmiana układu sił w amerykańskim Kongresie może sprawić, że sprawa byłego ministra znajdzie się pod większą lupą polityków zza oceanu. O nowych realiach życia Zbigniewa Ziobry w USA opowiedział mecenas Janusz Gilewicz.
Są możliwości
— Kongres USA, czyli Izba Reprezentantów i Senat, nie mają bezpośredniego wpływu na bieżącą działalność Departamentu Stanu lub Departamentu Sprawiedliwości, czyli organów władzy wykonawczej, będącej częścią rządu kierowanego przez prezydenta USA. Nie oznacza to jednak, że Kongres nie dysponuje żadnymi środkami oddziaływania na rząd – powiedział prawnik i dodał, że chodzi m.in. o „wzywanie urzędników na przesłuchania, żądanie udostępnienia dokumentów oraz domaganie się wyjaśnień dotyczących konkretnych decyzji”.
— Można przypuszczać, że komfort psychiczny Zbigniewa Ziobry w USA będzie mniejszy, chociażby z tego powodu, że demokratyczni członkowie Kongresu prędzej czy później zapytają urzędników Departamentu Stanu lub Departamentu Sprawiedliwości o podstawy prawne i racjonalność polityczną pobytu w USA osoby, która jest ścigana przez sojuszniczy kraj, z którym deklarowane są przyjazne i bliskie stosunki dyplomatyczne — podsumował w „Fakcie” mec. Janusz Gilewicz.
Źródło: Fakt.pl