Zapadł wyrok, Kaczyński się załamie. NOKAUT! „Dla przekrętaczy nie ma pieniędzy”

Jak nie idzie, to nie idzie! Minister Andrzej Domański przekazał, że PiS nie zobaczy nawet złotówki z subwencji, bo kasacja została oddalona. – Kolejne pisowskie kłamstwo obnażone – napisał minister finansów.

Nie wpłacają na PiS, a tu taki cios!

Po ośmiu bogatych latach 2015-2023 dla PiS przyszły lata chude, a już na pewno dużo skromniejsze. Raz, że partia Jarosława Kaczyńskiego została w 2023 r. odsunięta od władzy i skończyło się eldorado, a dwa, że Jarosław Kaczyński i jego świta dostała cios jesienią 2024 r. w postaci utraty subwencji w wysokości 10 mln zł. I się zaczęło ratowanie partyjnego budżetu.

Od tamtego momentu Jarosław Kaczyński zarządził wpłacanie składek na partię – tysiąc złotych miesięcznie dla każdego posła i pięć tysięcy dla każdego europosła. Łącznie miało to zasilać budżet partii o przeszło dwa i pół miliona złotych rocznie. Problem w tym, że tam, gdzie zaczyna się wpłacanie na partię, tam kończy się bezgraniczna miłość do PiS i samego prezesa. – Tych wpłat jest mniej niż w ubiegłym roku, bo wtedy była kampania, więc było większe zainteresowanie, większe emocje – żalił się kilka tygodni temu w rozmowie z „Faktem” Henryk Kowalczyk, skarbnik PiS.

Kasacja oddala, PiS od ścianą

Teraz PiS i Jarosław Kaczyński otrzymali kolejny cios, po którym partia będzie słaniać się na nogach. Prawo i Sprawiedliwość nie otrzyma subwencji, ponieważ sąd oddalił kasację, którą składała partia z Nowogrodzkiej. O wszystkim w środę po godz. 18:00 poinformował w mediach społecznościowych minister Andrzej Domański. „Miażdżący dla PiS wyrok sądu w sprawie subwencji i dotacji podtrzymany! Kasacja oddalona. Żadnych wątpliwości. Kolejne pisowskie kłamstwo obnażone” – napisał minister finansów.

Do sprawy odniósł się już również premier Donald Tusk. – Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie” – napisał na X szef rządu.

Co teraz zrobi Jarosław Kaczyński. Pewnie to samo, co zwykle. Najpierw będzie grzmiał o łamaniu zasad demokracji i „reżimie Tuska”, a później poprosi wyborców o wsparcie. – Przez długie miesiące nie zwracaliśmy się o pomoc do społeczeństwa, ale dzisiaj różnego rodzaju przedsięwzięcia, które podejmujemy, choćby cała operacja związana z naszym kandydatem na premiera, panem Przemysławem Czarnkiem, kosztuje, kosztują też przedsięwzięcia programowe, liczne w tej chwili bardzo spotkania, będą jeszcze campusy młodzieżowe, krótko mówiąc mamy bardzo dużo wydatków – mówił kilka tygodni temu Kaczyński.

Teraz będzie tak samo, choć w bardziej dramatycznym tonie. Bo w końcu PiS tonie.

Źródło: Wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *