Dramat Fogla! Próbował bronić Nawrockiego, pogrążył PiS i Dudę. „Panie redaktorze, być może…”

Radosław Fogiel próbował obronić prezydenta, ale w efekcie… pogrążył PiS i Andrzeja Dudę. – Ja jestem gotów uderzyć się w pierś – powiedział pokornie polityk.

W oczekiwaniu na podpis

Nikt tak skutecznie nie pogrąża PiS, jak politycy tej partii. Nie tak dawno Michał Wójcik próbował uderzyć w Donalda Tuska, ale w efekcie sam się ośmieszył. Przyznał bowiem, że… głosował przeciwko własnym poprawkom du ustawy, bo ostatecznie poparł je obóz władzy. Komiczne, prawda?

Teraz podobną wtopę zalicza Radosław Fogiel. Tym razem chodziło o ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Rząd czeka na podpis prezydenta, a pieniądze uzyskane dzięki tym przepisom umożliwią obniżkę cen paliw. Nawrocki nie chce tej ustawy podpisać, oficjalnie dlatego, że jest „niekonstytucyjna”. Nieoficjalnie – raczej po to, by rząd nie przypisał sobie sukcesu w postaci niższych cen.

– W tej sprawie nie mam żadnych wątpliwości. Można się zgodzić, że ja mam inne poglądy, on ma inne poglądy, są spory o różne rzeczy. Ale tutaj sytuacja jest ewidentna – powiedział Donald Tusk na nagraniu, które opublikował w poniedziałek. – Prezydent lub jego ludzie uznali, że im gorzej się będzie działo w Polsce, im gorzej będą mieli Polacy, tym trudniej będzie miał rząd. Więc postanowili działać w taki sposób, żeby blokować możliwości obniżenia cen paliw, bo to zaszkodzi rządowi. Ta cena jest za wysoka. Ja rozumiem taką gotowość do konfrontacji (…), ale nie może za to płacić społeczeństwo, nie może za to płacić polska rodzina. To jest bez sensu – ocenił szef rządu.

Fogiel pogrąża PiS

Radosław Fogiel gościł we wtorek w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. W rozmowie pojawił się temat ustawy. Polityk PiS przypomniał, że Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego poprzednią, podobną ustawę.

– W ocenie Kancelarii Prezydenta, ale również w ocenie ekspertów sejmowych (…) ten projekt z dużym prawdopodobieństwem jest niekonstytucyjny – oświadczył pewnym tonem Fogiel. Wówczas prowadzący rozmowę dziennikarz Marcin Fijołek przypomniał, że w 2023 roku PiS nałożyło podobny podatek. Chodziło o ustawę o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej, w efekcie której składkę solidarnościową zapłaciła Jastrzębska Spółka Węglowa. Wtedy nikt z prawej strony nie rozdzierał szat nad niekonstytucyjnością.

No i Fogla lekko zatkało. Jak wybrnął z niezręcznej sytuacji? Otóż potwierdził, że PiS i ówczesny prezydent Andrzej Duda, który podpisał ustawę, wprowadzili bubel prawny.

– Panie redaktorze, być może wtedy analiza nie była tak głęboka. Ja jestem gotów uderzyć się w pierś – odparł pokornie Radosław Fogiel.

Nikt nie pogrąża PiS tak bardzo, jak samo PiS. Im po prostu wystarczy pozwolić mówić.

Źródło: Polsat News

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Jedna odpowiedź na Dramat Fogla! Próbował bronić Nawrockiego, pogrążył PiS i Dudę. „Panie redaktorze, być może…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *